RT @m_kaluzny: Kolega Trzaskowskiego z organizacji LGBT krył kolegę, który zgwałcił mężczyznę przykładając mu broń do głowy. Powoli przeczytajcie jeszcze raz! Kolega Trzaskowskiego z organizacji LGBT krył kolegę, który zgwałcił mężczyznę! I oni twierdzą, że są normalni. Oni chcą władzy w PL! 03 Oct 2022 17:50:45 Zgwałcił mnie brutalnie Świadek Jehowy, uważajcie na tych ludzi. Historia dla wszystkich, którzy kojarzą ich tylko z łażenia po domach. Nigdy o nich za Tłumaczenia w kontekście hasła "kolega odwiedzil mnie" z polskiego na angielski od Reverso Context: Tłumaczenie Context Korektor Synonimy Koniugacja Koniugacja Documents Słownik Collaborative Dictionary Gramatyka Expressio Reverso Corporate Translations in context of "powiedział mój kolega" in Polish-English from Reverso Context: Wojna , powiedział mój kolega, wcale nie jest o dźwiękach. kolega męża mnie zgwałcił, mąż lubi patrzeć jak go zdradzam, kochalam sie z innym na oczach meza, kolega męża mnie obmacywał, mąż oddał mnie kolegom, mąż lubi patrzeć jak kocham się z innym, zdradziłam męża gdy spał, dałam szwagrowi, kolega męża mnie obmacywał, kochalam sie z innym na oczach meza, mąż lubi patrzeć Zgadza się, tutaj chodzi też o zdrowy rozsądek. Bo ktoś kto należy do klubu "Zeta", nieważne czy ma farmę z knurami, stajnię z ogierem, wyćwiczonego czworonoga, jest aktywny w działaniach czy też tematyka animal jest tylko parafilią lub jedną z podniet - facet taki czy też kobieta będą racjonalnie myśleć. uQv0p. Jak to jest żyć z własnym oprawcą? O rozmowę z Justyną zabiegałyśmy bardzo długo. Kilka miesięcy temu napisała do naszej redakcji wstrząsający list, „żeby się wyżalić” – jak sama to uzasadniła. Zabroniła jednak jego publikacji. Bała się, że pewne zdarzenia czy opisane w mailu osoby wydadzą się komuś z jej otoczenia znajome i cała jej misternie skrywana tajemnica wyjdzie na jaw. A tego by nie chciała. Przez kilka lat grała przed rodziną i przyjaciółmi rolę szczęśliwej żony, która jest rozpieszczana przez męża. Prawda była jednak zupełnie inna. Człowiek, któremu przysięgała miłość na dobre i na złe, regularnie wcielał się w rolę kata. Bił ją i gwałcił, traktując bardziej jak rzecz niż żywego człowieka. Justyna, wysyłając do nas swój list, tak naprawdę nie chciała się wyżalić. Jej wiadomość była prośbą o pomoc, na którą nie mogłyśmy pozostać obojętne. Po wymianie kilkunastu maili wreszcie udało nam się namówić Justynę, by spróbowała zmienić swoje życie o 180 stopni. Zgodziła się z nami spotkać i opowiedzieć o tym, jak to jest codziennie zasypiać u boku własnego oprawcy. Przeczytajcie jej historię. - Poznałam W. tuż po maturze. Kolega z klasy zorganizował imprezę po ostatnim egzaminie. Przyszło sporo osób, również spoza naszej szkoły. To właśnie wtedy pierwszy raz zobaczyłam W. Był na ostatnim roku studiów i na domówkę przyszedł ze swoim młodszym bratem, który chodził do mojego liceum. Mało wtedy rozmawialiśmy, zamieniliśmy raptem kilka zdań. Tym bardziej zdziwiłam się, gdy zadzwonił następnego dnia. Udało mu się zdobyć mój numer telefonu i bez ogródek zaprosił mnie na randkę. Zaimponował mi. Strasznie mi schlebiało, że starszy chłopak tak o mnie zabiega. Zgodziłam się ochoczo i spotkaliśmy się jeszcze tego samego dnia. - Mam na imię Justyna i od 3 lat żyję z człowiekiem, który codziennie mnie poniża. Wiem, że brzmię teraz zupełnie tak, jakbym była na spotkaniu Anonimowych Alkoholików, ale tak właśnie się czuję. Przez wiele lat wypierałam ze świadomości prawdę na temat swojego małżeństwa, tak jak pijak wypiera to, że alkohol przejął nad nim władzę. Stworzyłam w swojej głowie iluzję sielanki, którą częstowałam swoich bliskich. Wmawiałam wszystkim dookoła, a sobie chyba najbardziej, że mam świetne życie i kochającego męża u boku. A że czasem bywa agresywny? Przecież to facet, a facetom często zdarzają się napady złości. Teraz wiem, że nie każdy mężczyzna znęca się nad żoną. I że nie było mojej winy w tym, że mój mąż ciągle mnie „karał”. Ale po kolei. - Zanim się obejrzałam, byliśmy nierozłączni. Umawialiśmy się codziennie, bo on praktycznie nie miał już wtedy zajęć na uczelni. Czekała go tylko obrona w czerwcu. Na tamtym etapie znajomości tylko się całowaliśmy. Ja zresztą byłam dziewicą i nie chciałam stracić cnoty po kilku tygodniach znajomości, choć już wtedy powoli zakochiwałam się w W. On na szczęście nie nalegał na seks. Wręcz przeciwnie, kiedy dowiedział się, że jeszcze z nikim tego nie robiłam, powiedział mi, że na kogoś takiego jak ja czekał całe życie i że się ze mną ożeni. Wtedy myślałam, że on tylko żartuje, ale mniej więcej trzy tygodnie później… poprosił mnie o rękę. Nie wiem, podświadomie chyba czułam, że wszystko toczy się zbyt szybko, ale z drugiej strony miałam ochotę zaryzykować i spróbować dorosłego życia. Przyjęłam oświadczyny. Moi rodzice o dziwo nie mieli nic przeciwko małżeństwu w tak młodym wieku. Polubili W. od razu, a zresztą sami brali ślub bardzo wcześnie. Dzisiaj żałuję, że nie sprzeciwiali się mojej decyzji. Żadne z nas nie mogło jednak przewidzieć, że W. będzie wobec mnie agresywny. Tuż po zaręczynach mój narzeczony obronił pracę magisterką i rozpoczął pracę w firmie swojego ojca. Niemal natychmiast zaczęliśmy również planować ślub. Wiele koleżanek sądziło, że jestem w ciąży. Nie mogły zrozumieć, skąd ten pośpiech. Uspokajałam je, że nie spodziewam się dziecka i że na studiach spędzimy wspólnie jeszcze niejedną imprezę. Opowiadałam to wszystko W., a on wtedy zaczął mnie przekonywać, że studia nie są mi do niczego potrzebne. Zapewniał, że będzie mnie utrzymywał, a jeśli kiedykolwiek będę miała zachciankę, żeby pracować, jego ojciec zatrudni mnie w swojej firmie. Miałam wątpliwości, ale w końcu uległam namowom mojego przyszłego męża. - W dniu naszego ślubu nie miałam żadnych wątpliwości. Cieszyłam się, że wychodzę za kogoś, kogo kocham. Sądziłam, że czeka mnie cudowne życie u boku zaradnego faceta. Był czuły, a jednocześnie stanowczy. Romantyczny i zaborczy. Uważałam, że nie mogłam trafić lepiej. Wszystko zaczęło się psuć… w noc poślubną. Chciałam, żeby mój pierwszy raz był wyjątkowy. Poprosiłam, żeby W. był delikatny, bo jestem zdenerwowana i boję się bólu. On był jednak jak w amoku. Wściekle zrywał ze mnie suknię ślubną i bieliznę, a sobie rozpiął tylko rozporek. Wszedł we mnie bez ceregieli, zatykając mi usta ręką, kiedy chciałam krzyknąć. Wszystko trwało jakieś pięć minut. Byłam w takim szoku, że w ogóle się nie odzywałam. Poszłam do łazienki obmyć się z krwi i zastanawiałam się przy okazji, czy seks zawsze musi boleć. To był mój pierwszy raz. Nie wiedziałam więc, że może być inaczej. - Nasze kolejne zbliżenia wyglądały podobnie. Mniej więcej po piątym razie miałam już tego dość. Ledwo wytrzymywałam z bólu, a o żadnej przyjemności w ogóle nie było mowy. Poprosiłam więc W., żebyśmy albo robili to delikatniej, albo wstrzymali się z seksem dopóki wszystko w środku mi się nie zagoi. Wtedy W. wpadł w szał. Uderzył mnie, wykrzyczał, że jestem jego własnością i zaczął się do mnie dobierać. Szamotaliśmy się dłuższą chwilę, ale w końcu opadłam z sił i on to wykorzystał. Przewrócił mnie na podłogę i po prostu… zgwałcił. Nie chciałam myśleć o całym zajściu jak o gwałcie. Wydawało mi się, że gwałt jest wtedy, kiedy krzywdzi cię obcy mężczyzna, a nie własny mąż. Jak jednak inaczej nazwać to, co wtedy zaszło? Ja nie chciałam seksu, a on mnie pobił i zmusił do zbliżenia. To BYŁ gwałt. Pierwszy, ale nie ostatni. - Zdarzało się, że wracał do domu w dobrym humorze, ale wystarczyło, że zbyt głośno odłożyłam talerz na półkę, by mój mąż zamieniał się w bestię. Szturchał mnie wtedy, ale zawsze robił to tak, że nie miałam na ciele żadnych śladów. Zresztą było mi to na rękę, bo przez kilka lat nie musiałam się nikomu tłumaczyć z tego, co dzieje się u nas w związku. Wytresował mnie również do tego stopnia, że wolałam pójść z nim do łóżka dobrowolnie niż się szarpać. Mimo to parę razy doświadczyłam jego agresji podczas seksu. Błagałam, by przestał, ale on robił swoje. To cud, że przez te wszystkie lata nie zaszłam z nim w ciążę. Dziecko przywiązałoby mnie do tego tyrana jeszcze mocniej. Po tych wszystkich latach upokorzeń i gwałtów wreszcie zbieram siły do tego, by złożyć pozew o rozwód. Trzymajcie kciuki za to, bym raz na zawsze wykreśliła W. ze swojego życia. Ta strona używa plików cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. Nie pokazuj więcej tego powiadomienia Karolla, uważaj na tego "przyjaciela" . Ja zostałam właśnie przez takiego mojego dobrego kolegę zgwałcona. Miałam 15 lat. Po urodzinach koleżanki on odprowadzał mnie do domu, a bardzo się zaprzyjaźniliśmy i traktowałam go również jak kumpla. Miał swoją piwnicę, tam malował obrazy, miał jakiś sprzęt, często urządzał tam imprezy również, taka kanciapka do przesiadywania. Jak wracaliśmy nad ranem on mówi do mnie, bym jeszcze zaszła na chwilkę do niego on mi pożyczy jakieś kasety ( a byl jeszcze z nami jego kolega). Już wcześniej kilka razy byłam u niego w tej kanciapie, nie raz imprezowaliśmy.....nie mialam żadnych podejrzen. No i jak już tam poszliśmy właśnie przerodził sie w człowieka psychicznego....te jego chore oczy, takie rozwścieczone, złe, jak zwierze, czerwone i szalone..zamknął na klucz to pomieszczenie i zaczął sie do mnie dobierać. Wyrywałam się, szarpałam, ale nic nie pomogło, zaczął mnie dusić i już widzialam, jak idę na tamten świat, aż w pewnej chwili puścił moją szyję...i zaczął nożem rozrywać moje ubranie. Nóż mi przylożył też do szyi i powiedział, ze jak pisnę, to mnie zabije. Cieszę się tylko tyle, że spytał się, czy chcę z gumką, czy bez. Powiedział, ze i tak to zrobi, wiec mam szansę odpowiedzieć. O tyle dobrze, ze założył prezerwatywę. To był moj pierwszy raz :( Straciłam dziewictwo własnie z takim bezczelnym kolegą....po wszystkim o dziwo przytulił mnie taką rozpłakaną i powiedział, że wyjedziemy za granicę, że mnie porwie....normalnie chory człowiek. Nie wypuszczał mnie przez pół dnia stamtad. Jak otworzył na chwilę drzwi, bo chciał isć po coś do jedzenia, to pchnęłam go i szybko uciekłam. Złapał mi jeszcze kurtkę i porwał. Mam dwa mieszkania. Nie wróciłam do domu, tylko pojechałam do tego drugiego mieszkania się pamiętam, że w autobusie kierowca spytał mnie, czy nie mam ochoty z nim pojechać na koncowy przystanek, bo ma przerwę 10 min. wszystko jak na złość sie działo. Mialam nienawiść do mężczyzn, bylam bardzo rozstrzęsiona. W tym mieszkaniu się umyłam, zmieniłam bieliznę i wróciłam do mamy do domu...Ona nie pytała, co sie stało, ani nic, tylko na dzien dobry dała mi w twarz, że wróciłam tak poźno i jeszcze pamiętam, że mnie bardzo zbiła. Chcialam jej o wszystkim powiedzieć, ale jak mnie biła, to zablokowałam sie w sobie. Do dzisiaj ona o tym nie wie. Balam sie pojść z tym na policję, a teraz nie wiem czemu, byłam za młoda, teraz na pewno bym zadzialala, poszła, a wtedy musiał mi chyba ktoś pomóc. Tego chlopaka jeszcze spotkałam kiedyś i przyszedł nawet do mnie, ponieważ go nie wpuściłam, to przez domofon powiedział, że zaluje tego co zrobił i któregoś dnia przyjdzie po mnie i mnie porwie... Wiem, że potem poszedł siedzieć za podpalenie chyba jakiegoś samochodu. Nie wiem teraz, co sie z nim dzieje. Moj obecny chlopak chciał go dorwać i pytałam się o niego, ale nie mogę go znaleść. Minęlo 8 lat. Nie mam żadnego urazu już. Czas pozwolił mi się odnaleść. Od tamtego zdażenia przez 3 lata balam sie seksu jak ognia i pozostawalo tylko na całowaniu z moimi chlopakami, dalej posunąć sie nie mogłam, bałam się nie wiem czego. Aha, chcę jeszcze dodać, że w tę noc nie byłam wyzywająco ubrana ( bo możecie mi to zarzucać). Mialam dzinsy, glany ( wtedy tak sie jeszcze ubieralam) i jakaś bluze... Przeżyłam koszmar, więc ostrzegam Cię. Twoj kolega nie musi być taki sam, ale warto być przezornym. zapytał(a) o 08:56 Pomożecie ? Kolega mnie zgwałcił ;( Wczoraj poszłam pić ze swoim chłopakiem i dwoma kolegami ... a więc to było tak .Poszliśmy do sklepu Adam kupił piwa i poszliśmy na takie pola bo tam wcale nie ma ludzi i można tam spokojnie pić .. jak już wypiliśmy ja oczywiście musiałam sie nachlać to Adam i Artur ( to mój chłopak ) poszli do sklepu kupić coś do jedzenia a ja zostałam z tym Kamilem ja już kiedyś z nim chodziłam ... siedzieliśmy sobie i gadaliśmy o różnych sprawach i nagle zaczyna się do mnie przytulać ja się pytam co ty robisz a on bardzo mi Ciebie brakuje nie umiem bez ciebie żyć .. i mnie położył i zaczął całować ja powiedziałam ze ma mnie puścić bo powiem Arturowi a on no to sobie mów i tak Ci nie uwierzy i potem zaczął mnie rozbierać ..:( potem on zdjął spodnie no i włożył ( to tak strasznie bolało ja mu się wyrywałam ale nie chciał mnie puścić krzyczałam na niego ale dalej to robił po jakiś 10 minutach mnie puścił ) zadzwoniłam do Artura za ile będą byłam cała zapłakana on przyszedł z tym Adamem i się pyta co się stało ja się do niego przytuliłam a on co ten gnój ci zrobił ja mu nic nie chciałam powiedzieć bo się bałam że ze mną zerwie (jeszcze z nim dzisiaj byłam , ale juz nie jestem :( ) Artur poszedł do Kamila i się go zapytał co sie stało , a do mnie podszedł ten Adam i się pyta czy mu powiem .. ja mu wszystko powiedziałam że Kamil mi to zrobił ze nie chciał mnie puścić itd .. A Kamil Arturowi powiedział wszystko na odwrót że to ja się na niego rzuciłam i go rozbierałam ... I Artur powiedział że jeśli ma to tak wyglądać to może żebyśmy zakończyli tą znajomość (zerwał ) :( cały czas myśle o tym bólu ..:(Pomóżcie co teraz mam robić jest załamana do nikogo się nie odzywam .. ;( powiedziałam to tylko mojej przyjaciółce jej moge tylko wierzyć znam ją 7 lat od podstawówki o wszystkim moge jej powiedzieć . Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2010-07-25 08:58:09 Odpowiedzi ` musisz być silna kochana . ;* ;( Najpierw musisz iść na policje . ! ,musisz. musi zostac ukarany . ! a potem załatw tą sprawe z chłopakiem... Pogadaj z nim szczerze , rozpłacz sie , skrucha .. Powiedz , że on Cie zgwałcił i byłaś już z tym na policji . ! Powodzenia i współczuje . ! ;(( ;* najpierw zgłoś na police to zdarzenie Deszczyk odpowiedział(a) o 09:00 bardzo ci współczuje z całego serca ;(((((myśle że powinnaś iść do lekarza,i na policje i powiedzieć rodzicom, tego chłopakla jak i toim ;((powodzenia i trzymaj sie tam ;((( potem jak to zgłosisz, zrobią ci test jakiś tam, i jemu ten test i sie dowiedzą kto zawinił Spróbuj mu ( Arturowi ) powiedzieć jak było na prawdę...Rozpłacz się i może się uda ... A jeśli chodzi o ten ból to nie wiem niestety jak ci pomóc :( kama74 odpowiedział(a) o 10:09 Współczuje ,,ten chłopak to skur...wysyn [CENZURA].a...ny ...a ten twój chłopak powinien Ci uwierzyć!bo jakbyś ty sie żuciła na tamtego skur...wiela nie byłabyś zapłakana ,... pogadaj z nim na ten temat ..a temu kami...lowi na twoim miejscu w kły bym dała ... powinnaś to zgłosić na policję...i spotkaj się ze swoim chłopakiem i zapytaj dlaczego ci nie wierzy powiedz ze go kochasz i ze tamten cę zgwałcić on musi ci uwierzyć a jak nie to wiem ze to bedzie trudne ale daj sobie z nim spokój wtedy będzie najgorszym i najwiekszym debilem na swiecie...! blocked odpowiedział(a) o 17:22 Na policję i powiedz mamie a Arturowi wszysto wytłumacz blocked odpowiedział(a) o 19:32 eh... co to za chłopak jak nie ufa i niewirzy swojej dziewczynie tylko kumplowi ... spróbuj z nim porozmawiać i opowiedz mu wszystko po kolei jak to było ... Naprawdę ci współczuję jak to czytałam płakałam bo straszne jest to że twój chłopak nie uwierzył tobie tylko jemu :(Porozmawiaj z nim bardzo poważnie i powiedz że to nie prawda co powiedział mu Kamil i że kochasz swojego chłopaka (czyli powiedz że go kochasz).Potem idź z tym na policję ;*Powodzenia ;( moja bidulka!policja potem artur potem rodzice ijak cie kiedyś spotka sukin:syn to mu kopa w twarz izwiewaj zgłoś to na policje i powiedz rodzicom wiem ze sie boisz ale przełam strach i powinnaś powiedzieć arturowi odrazu wszystko.!: s zuzula33 odpowiedział(a) o 08:38 Zgłoś to na policję a potem kiedy policja się o tym dowie powiedz arturowi a nie mówiłam i go kopnij. Biedactwo !;/ Najpierw, idź na policję,powiedz wszystko. Potem może , Idź do chłopaka wytłumacz mu,że byłaś na policji,i niech ci uwierzy , Jak nie uwierzy to z niego jest zwykła świnia,która ciebie nie jest warta,Badź silna! blocked odpowiedział(a) o 22:04 Tak bardzo Ci współczuje kochanaa . : * Nie martw się . Idź na policje , do lekarza , a potem do chłopaka . Wszystko się ułoży , obiecuje Wyruchaj go tak samo jak ciebie Miech tego [CENZURA]* załatwią kur* co pier* dupe* Przykro mi strasznie <3 jula2045 odpowiedział(a) o 18:47 Nie martw. Jeśli Ci nie uwierzył , jego strata! NIe przejmuj się i nie psuj sobie życia, a tego całego Kamila palanta zgłoś na policję niech zostanie ukarany. Ja pier dolę ;/ już coś takiego czytałam,nie zmyślaj chciało by Ci się wierzyć ale pozmeiniałaś tylko imienia i zakończenie,w poprzednim był Damian,kacper i patryk i oni również poszli do sklepu,i zostalą tylko z jednym lol :d To o czym tu napisałaś musiało być straszne!To dziwne że odpowiadam na takie pytania, ale zaciekawiłam się tą sprawą. Do rzeczy. Po Pierwsze jeżeli boisz się pójść na Policję, najpierw pójdź do Adama wszystko Mu opowiedz i zapytaj się, czy może iść z tobą na Policję i to jeszcze pójść do ginekologa, aby potwierdził że Cię zgwałcono i czy nie jesteś w Ciąży. jeżeli Artur dowie się że jesteś w ciąży z pewnością Cię rzuci (Tacy są faceci) ale jeżeli on naprawdę Cię kocha to wybaczy,zrozumie, się! ;* ;3 FRAJTI odpowiedział(a) o 21:58 wiesz co ... skoro uwierzyl swojemu koledze a nie tobie i wgl ci nie zaufal to on nie jest cb wart i jest skonczonym frajerem , pojdz z tym na policje , chociaz wiesz ... ja bym mu napierdolil ze by nie wstal juz ,ale ja jestem chlopakiem wiec wiesz ... pojdz na policje i powiedz rodzicom , powodzenia 3m sie Eeiko <3 odpowiedział(a) o 15:16 Po pierwsze skoro powiedziałaś to jednej jedynej osobie to czemu gadasz to całemu światu? A po drugie osoba zgwałcona w życiu by się do tego nie przyznała tym bardziej w necie i po trzecie ;ile ty masz lat? Nigdy by ci nie przyszło do głowy,ze trzeba iść na policję czy co? Pierwsze co zrobiłaś to napisanie na Zapytaj? lol To nie są żarty! A poza tym aż śmiać mi się chcę ,ze tyle osób Ci uwierzyło,żałosne...Z takich rzeczy nie powinno się żartować ogłosiłaś to w necie a jakby było teraz tak na prawdę to nikt by ci nie uwierzył. Spokojnie idz na policje i nie chce cie straszyc ale uwazaj bo moga cie znowu napasc idz do chlopaka i powiedz mu ze cie napadl i wstydzilas sie mu to powiedziec najlepiej sie rozplacz i troche pojakaj chlopcy maja do tego slabosc ;) Musisz pójść na policje i do sądu żeby idiota siedział w wiezieniu a potem spotkać się z arturem i szczerze porozmawiac i muwszystko wytłumaczyć i bądz silna blocked odpowiedział(a) o 20:13 Nie przecze ale na jest wiele osób mówiącyzh że ktoś ich zgwałcił...Nie wiem czy sobie jaja robisz czy może to prawda ale nie powinnaś tego pisać , jeżeli ktoś cie zgwałcił na onecie bo ktoś morze bedzie chciał cię znowu zgwałcić i powinnaś zadzwonić policje , zaalarmować rodziców i zabić tego skur* ogóle jeżeli naprawde ktoś cie zgwałcił to czemu o tym piszesz na (np. ja) ci nie pomoge chuba że napisze ,,zadzwoń na policje' ale to chyba wiesz ...Jeżeli ktoś wie to prosze niech mi wytłumaczy cel takich ,,pytań" no bo ja (gdyby ktoś mnie zgwałcił) na pewno nie dzielił bym sie tym z internetem , razem z policją , świadkami , bliskimi i tymi którzy mogą pomóc... Ehh bardzo ci współczuje 😞😞 idz na policje a potem pogadaj z chlopakiem powinien uwierzyc ;)Czymie za ciebie kciuki 😚 Fajna historia wyjęta z palca musisz być silna kochana . ;* ;(Najpierw musisz iść na policje . ! , zostac ukarany . !a potem załatw tą sprawe z chłopakiem...Pogadaj z nim szczerze , rozpłacz sie , skrucha ..Powiedz , że on Cie zgwałcił i byłaś już z tym na policji . !Powodzenia i współczuje . ! ;(( ;* ℓυιzкα.! odpowiedział(a) o 14:38 [CENZURA] [CENZURA] [CENZURA] [CENZURA] [CENZURA] Ale najpierw tak pomyśl ty sie zgodziłaś iśc z nimi tam tak?!więc chyba mogłaś sie spodziewac że będzie mu sie chciało a oni nic nie mogom tak naprawde zrobic boty sie zgodziłaś na pujście tamm... Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub Dwóch ją trzymało, trzeci gwałcił. Potem zwyrodnialcy zamieniali się rolami. Gdy zaspokoili swoje chore żądze, śmiejąc się, pozwolili jej wyjść. Dzisiaj Sąd Rejonowy w Żninie będzie decydował o losie gwałcicieli. Marianna K. rozpoczęła naukę w miejscowym gimnazjum kilka tygodni temu. Skromna, szczupła blondynka nie przykuwała specjalnej uwagi. W poniedziałek tata odwiózł ją do szkoły tuż przed godz. 8 rano, ale dziewczynka nie dotarła na lekcje. Z Danielem Ch. (15 l.) Michałem K. (16 l.) i Pawłem K. (14 l.) poszła na wagary. Wspólnie mieli słuchać muzyki i grać na komputerze w mieszkaniu Daniela. Po drodze chłopcy kupili piwo. - Możliwe, że chcieli wrzucić do szklanki dziewczyny tabletkę gwałtu - mówi Wojciech Jabłoński, szef żnińskich prokuratorów. Horror Marianny zaczął się bardzo szybko. Nagle, bez słowa Michał K. i Paweł K. rzucili się na dziewczynę. Krzyczała, próbowała się bronić. Ale oni zdarli z niej ubranie. Unieruchomili ją. Wtedy w drzwiach pojawił się nagi Daniel Ch. Nie powstrzymały go błagania dziewczyny. Zaczął ją gwałcić. Jego zwyrodniali koledzy śmiali się, szczypali nagie ciało 13-latki. Później, bez słowa, zamienili się rolami. Mariannę zgwałcił Paweł. Po nim próbował to zrobić starszy Michał K. Był tak rozochocony, że nie udało mu się. Na tym się jednak nie skończyło. Daniel Ch. wybuchnął śmiechem. Po raz kolejny zaatakował dziewczynę. Płakała, bała się, że to się nigdy nie skończy, że ją zabiją. - Wtedy oddali mi ubranie. Powiedzieli, że mogę już iść do domu - wyznała dziewczyna na przesłuchaniu w żnińskiej prokuraturze. Marianna, płacząc, nieskładnie opowiedziała o wszystkim mamie. Ta natychmiast zawiozła ją do szpitala. Lekarz nie miał wątpliwości - dziewczynka została zgwałcona. To nie pierwsze takie brutalne zdarzenie w Żninie. W czerwcu tego roku zgwałcona została inna gimnazjalistka. Również przez kolegów ze szkoły. "Super Express" opisywał ten horror. A Sąd Rodzinny i Nieletnich zadecydował, że... gwałciciele są wolni. - Skoro tamci nie ponieśli kary, to my też możemy zgwałcić i nam nic nie zrobią. Tak pewnie myśleli ci, którzy teraz dopuścili się gwałtu - powiedział nam jeden ze żnińskich policjantów. Dzisiaj Sąd Rodzinny w Żninie zadecyduje o losie zwyrodnialców. Gdyby gimnazjaliści odpowiadali za swój czyn jak dorośli, o co wnioskować zamierza prokuratura, za gwałt zbiorowy mogliby spędzić za kratkami do 15 lat. Ze względu na dobro sprawy imię i inicjał ofiary zostały zmienione. Odpowiedzi dagus99 odpowiedział(a) o 22:52 Dziewczyno powiedz o tym swojemu chłopakowi, rodzicom i idź z tym na policję! Rodzice mu nie odpuszczą a chłopak jeśli Ci nie uwierzy to nie jest ciebie wart! Ja mam 13 i nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić! Powiedz im bo inaczej to się nie skończy ! Przełam się i POWIEDZ ! Mam nadzieję, że go udupią w poprawczaku ! Nie bój się i jak coś z tym zrobisz to napisz ! Pryesto odpowiedział(a) o 10:36 Dagus99 takiego nie do poprawczaka tylko do mnie niech dadza a ja [CENZURA] umile zycie i to bardzo tak ze bd wachal kwiatki od spodu i nie zalowalbym tego ze bym gnil w pierdlu a mialbym satysfakcje ze uchroni sie dziewczyne przed bolem na cale zycie... blocked odpowiedział(a) o 20:27 daj gg to go namierze i mu wyrabie mam 20 lat moge ci pomóc zbiore moich kolegow i zbija go az bedzie ryczal a my go bedziemy bili dalej Powiedz o tym rodzicom i swojemu chłopakowi ! nic się nie stanie uwierz sobie mówi że nie jesteś dziewicą! jesteś nią ponieważ zostałaś na pewno coś z tym zrobią. Powodzenia i współczuje :-( Nie bój się że powie, rodzicom. Oni cię kochają, chcą jak najlepiej i na pewno mu nie uwierzą. Jak rodzice będą wiedzieli, idź na policję! JqaJo odpowiedział(a) o 20:08 Dziewczyno idz na policje!.Daj mi tego typa gg to już mu powiem gdzie raki zimuja!.On jest chory psychicznie!.Chcesz to moge zebrać ekipe 20 osób i dawaj go do mnie tego [CENZURA] XD>3 odpowiedział(a) o 16:14 idz do psychologa on ci pomoże blocked odpowiedział(a) o 17:47 Nie jestem pewna tej historii. Trochę jak wymyślona...Ale no cóż. Powiedz o tym komuś ... Kto z ? A tak pozatym to masz bojna wyobraźnie :) Jezus na policje z tym i do poprawczaka nie tylko so więzienia do żywocie blocked odpowiedział(a) o 01:15 Masz parę wyjść z tych sytuacji: 1. Załatw se Karambita (nóż łatwy w obsłudze) 2. załatw se pistolet jakby zabrał ci noż 3. Jak by kiedy to powturzył załatw se snipera aby go np. Wycelował w nogę jak postrach 4. Jakieś np. Ochrona czy coś 5. Zgłoś sprawę na policję do sondu to napewno osobie której ufasz 7. Radzę zakładać żeczy z materiału (skury) ją ciężko rozerwać 8. Fałszywy telefon np. Zamawiasz pizze ale dzwonisz na policję ale (Dyskretnie!) bo jakby się dowiedział mógł by ci zrobić krzywdę (rady na przyszłość) a jak nie uda Ci się postraszyć noże idź np. Do kuchni i weś jakąś ciężką że z np. Wałek albo kij od miotłe po silnym uderzenia w głowę powinien stracić przytomność w razie jak byś zobaczyła/ył krew nie stresuj się wystarczy bandaż i gaza, gazą kładziesz na miejscu rany i owijasz bandarzem liczę że pomogłem ;) (nóż kuchenny jako postrach też może być) Jeśli ta historia wydarzyła się na prawdę, to byłabyś tak zastraszona, że wiedziałabyś co najlepiej zrobić, ale jeśli aż tak się boisz to mogę cię podnieść na duchu bo dorośli ludzie wiedzą co to gwałt, a jeśli ty powiesz im to pierwsza to raczej Ci powiedzą a paweł nie będzie o tym wiedział zwłaszcza jeśli powiesz to swoim. Jeżeli Maciek cię kocha, a ty mu to wszystko powiesz to się powinien się domyślić czemu byłaś jak powiesz rodzicom o tym niby "zgwałceniu" to bedą wiedzieli czemu nie jesteś dziewicą. A tak wogóle to gwałciciel najpierw wkłada "go" do pochwy a jak wyjdzie sperma to do ust. idź na policje co za [CENZURA] debil z tego chłopaka AnaseQ.. odpowiedział(a) o 14:28 Powiedz to rodzicom zrozumieją cię! Ty nie zrobiłaś nic złego. A mam nadzieję że tego głupiego, [CENZURA] wsadzą do pierdla albo do poprawczaka. a maciek, jakby ci nie uwierzył to by był [CENZURA] ale na pewno cb kocha powiedz mackowi zeby przyszedl (jak twoi rodzice bedą w domu) i porozmawiajcie o tym w czwurkę ty twoi rodzice maciek i morze jeszcze rodzice maćka? dasz rade mała To straszne dziewczyno powiedz to twoim rodzicom i twojemu chłopakowi idź na policję z twoimi rodzicami! Musisz o tym powiedzieć rodzicom i razem pójść na policje nie możesz się dawać tak traktować Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub

moj kolega mnie zgwałcił