Serce Jezusa, Syna Ojca Przedwiecznego, zmiłuj się nad nami Serce Jezusa, w łonie Matki – Dziewicy przez Ducha Świętego utworzone, Serce Jezusa, ze Słowem Bożym istotowo zjednoczone, Serce Jezusa, nieskończonego majestatu, Serce Jezusa, świątynio Boga, Serce Jezusa, przybytku Najwyższego, Serce Jezusa, domie Boży i bramo niebios,
Serce Jezusa, gorejące ognisko miłości, Serce Jezusa, sprawiedliwości i miłości skarbnico, Serce Jezusa, dobroci i miłości pełne, Serce Jezusa, cnót wszelkich bezdenna głębino, Serce Jezusa, wszelkiej chwały najgodniejsze, Serce Jezusa, królu i zjednoczenie serc wszystkich, Serce Jezusa, w którym są wszystkie skarby mądrości i
Najświętsze Serce Jezusa, pragnę być Twoim uczniem i wiernie wypełniać przykazanie miłości bliźniego. Spraw, o Jezu, abym wyzbył się egoizmu, a nauczył się naśladować Ciebie w miłości bliźnich. Niech kocham moich najbliższych i służę im pomocą w trudnych chwilach życia.
O Serce pełne miłości, w Tobie pokładam całą mą ufność, gdyż wszystkiego się obawiam po mojej słabości i złości, natomiast spodziewam się wszystkiego po Twojej dobroci. Zniszcz więc we mnie wszystko, cokolwiek może się nie podobać albo sprzeciwić.
Serce Jezusa dobroci i miłości pełne Zawarte w książce rozważania przypominają, na czym polega nabożeństwo do Serca Jezusowego, jakie są jego praktyki i wymogi oraz jakimi cnotami powinni odznaczać się czciciele Jezusowego Serca. Anna Matusiak Najświętsze Serce Jezusa, zmiłuj się nad nami! Modlitwy i pieśni
nkdM. Wprowadzenie do modlitwy i refleksji na środę, 9 sierpnia Od serca do Serca Rekolekcje (nie tylko) dla Mam SERCE JEZUSA, DOBROCI I MIŁOŚCI PEŁNE MODLITWA: Tekst: J 2, 1-11 Kana Galilejska Trzeciego dnia odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: «Nie mają już wina». Jezus Jej odpowiedział: «Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?» Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie». Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: «Napełnijcie stągwie wodą!» I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: «Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu!» Oni zaś zanieśli. A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli – przywołał pana młodego i powiedział do niego: «Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory». Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie. Na początku modlitwy zrób znak krzyża i poproś Boga o łaskę, by wszystkie Twoje intencje, czyny i działania (myśli, pragnienia), były w sposób czysty uporządkowane i skierowane ku Bogu, czyli ku Miłości. Przeczytaj jeszcze raz dzisiejszy tekst i wyobraź sobie tę scenę. Zobacz Jezusa, który wraz z uczniami i Maryją są zaproszeni na wesele. Popatrz na to, co się tam dzieje. Wsłuchaj się w słowa, które padają a także co robią Jezus, Maryja czy uczniowie. Poproś teraz o konkretną łaskę tej modlitwy: o pozwolenie Bogu na przemianę swojego serca z kamiennego na serce z ciała. Serce Boga jest pełne miłości i dobroci. Jego Matki również. Widzimy to podczas wesela w Kanie galilejskiej. Maryja jest tą, która zauważa i reaguje na brak. Robi to w sposób bardzo delikatny i dyskretny, mówiąc o tym tylko jednej osobie, nie dodając żadnych swoich komentarzy czy interpretacji (mówiąc wprost: nie obgadując, nie plotkując o tym, że komuś coś nie wyszło). Mówi o tym tylko Jezusowi i tylko jako fakt: Nie mają wina. Czy taka postawa wobec własnych czy cudzych braków jest Ci bliska? A może wręcz przeciwnie? Ta dzisiejsza scena pokazuje przemianę, która i w nas ma się dokonać. Woda jest niezbędna do życia i dlatego jest trunkiem codziennym, mało szlachetnym. Co innego wino. Jezus dokonuje przemiany czegoś codziennego w coś szlachetnego. Sześć stągwi kamiennych, człowiek stworzony szóstego dnia, kamienne stągwie to jak nasze serca. Słudzy wypełniają je wodą aż po brzegu, tak jak nasze życie ma być wypełnione aż po brzegi. Czym? Ową codziennością, czasem mało szlachetną. Bez niej jednak Bóg nie może dokonać żadnej przemiany. Czy Mu na to pozwalasz? Należy to robić nie zawsze rozumiejąc wszystko. Czy słudzy rozumieli, co każe im robić Jezus? Przecież brakowało wina, a On każe im lać wodę… Wlewaj w pustkę kamiennej codzienności to, co masz najlepszego. Wlewaj wodę i pozwalaj Bogu, by przemieniał ją w wino. Lej aż po brzegi. Pozwalając Bogu działać, Twoje serce stanie się dobroci i miłości pełne. Stanie się to nawet, gdy nie wszystko będziesz rozumieć. Mało tego, nie będziesz do końca wiedzieć, kiedy to się stało, podobnie jak tekst milczy (na szczęście), kiedy woda stała się winem. Pozwól Bogu mieć tajemnice i swój czas. Pomyśl przez chwilę o swoim życiu. Czy pozwolisz Bogu w ten sposób zadziałać? Czy pozwolisz przemieniać swoje serce taką właśnie drogą? Na koniec modlitwy porozmawiaj o tym wszystkim z Jezusem i wypowiedz przed Nim to, co teraz czujesz lub decyzje, które podejmujesz. REFLEKSJA: “Serce Jezusa, dobroci i miłości pełne” – mówi jedno z wezwań litanii. A moje – pomyślałam kiedyś – jest często dobroci i miłości puste. Odczuwam dotkliwy brak, a co gorsza, doświadczają go również moi najbliżsi, gdy nie potrafię dawać im dobra i miłości, bo w moim sercu panuje pustka. Zdarzało mi się słyszeć w takich sytuacjach słowa: “Nie możesz się tak zachowywać. Musisz coś w sobie zmienić”. Mówiłam tak do samej siebie, próbując w złości liczyć do dziesięciu, by nie wybuchnąć czy siląc się na sztuczny uśmiech, nawet gdy nie miałam na to ochoty. I chociaż nie neguję wartości pracy nad sobą i swoim charakterem, wiem że popełniałam wtedy błąd. Bo skoro moje serce jest puste, to w jaki sposób mogę dawać innym dobroć i miłość? Mogę próbować coś z siebie wykrzesać, lecz najczęściej ostatecznie kończy się to poczuciem frustracji i porażki. Gdy moje serce jest puste, mam tylko jedno wyjście – przyznać, że tak właśnie jest. Najlepsze, co mogę zrobić, to zobaczyć, czego mi brakuje i nazwać to, co jest moją pustką – nie po to, żeby się dołować, ale po to, by stworzyć przestrzeń dla Jezusa. Wyobraź sobie dwie puste szklanki i dzbanek wody. Do jednej wodę nalewa się bez problemu, na drugą z kolei ktoś wylewa kolejne litry, a szklanka nadal jest pusta. Osoba próbując napełnić szklankę naprawdę bardzo się stara i nie szczędzi wody. Ale choćby podejmowała kolejne próby, nie ma szans na napełnienie drugiej szklanki. Dlaczego? Bo jest ona jest postawiona na stole do góry dnem… Bóg może wylewać na nas swoje dary. Może to robić w ogromnej hojności, nieustannie próbując nas napełnić dobrem i miłością. Jeśli jednak nie ma w nas otwartości, wszystko pozostanie tak jak dawniej. Jeśli nie przyznamy, że jest w nas pustka i nie wyciągniemy ku Niemu rąk, by On mógł je napełnić – nic się nie zmieni. Bóg pragnie wlewać w nasze serce miłość, ale tu potrzeba też działania z naszej strony, a przynajmniej wykonania tego pierwszego kroku: przyznania, że potrzebuje się Jego pomocy. “O, wszyscy spragnieni, przyjdźcie do wody…” (Iz 55, 1). Ktoś, komu w upale i wysiłku bardzo chce się pić, jest w stanie pobiec do źródła. A Ty? Czy czujesz się spragniona? Co jest Twoją pustką? Czego Ci brakuje? Nazwij to dzisiaj bardzo konkretnie i proś o doświadczenie sercem tego, że Bóg pragnie Cię napełniać. ZADANIE: Wróć myślami do pierwszego dnia rekolekcji. Stań przed Bogiem jak dziecko, szczerze, mówiąc Mu o swojej pustce i braku. Wypisz to, czego najbardziej Ci brakuje, o co chciałabyś Go prosić.
Miesiąc, który mała Aniela zaproponowała jako czas szczególnej czci Serca Jezusowego, nie był przypadkowy. Wiele lat wcześniej miały, bowiem miejsce ważne objawienia, które są źródłem kultu Serca Jezusowego. Szesnastego czerwca 1675 roku, kiedy siostra wizytka św. Małgorzata Maria Alacoque modliła się w kaplicy klasztoru w Paray-le-Monial (Francja), już po raz trzeci objawił się jej Pan Jezus. Powiedział wtedy do niej: „Żądam, żeby pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała był odtąd poświęcony jako osobne święto na uczczenie mojego Serca i na wynagrodzenie mi przez Komunię świętą i inne praktyki pobożne za zniewagi, jakich doznaję, gdy w czasie oktawy jestem wystawiony na ołtarzach. W zamian za to obiecuję ci, że Serce moje wyleje hojne łaski na tych wszystkich, którzy w ten sposób Sercu memu oddadzą cześć lub przyczynią się do jej rozszerzenia.” Św. Małgorzata Maria Alacoque oraz wskazany bezpośrednio przez Pana Jezusa ojciec jezuita Klaudiusz de la Colombiere (spowiednik sióstr wizytek) czynili odtąd wszystko, aby prośbę Pana Jezusa wypełnić. Nabożeństwo czerwcowe jest zatem tą pobożną praktyką, przez którą wyrażamy nasze dziękczynienie za wielką miłość, którą nas Pan Jezus obdarza. Przez nabożeństwo to pragniemy również wynagrodzić Panu Jezusowi te wszystkie krzywdy, których doznaje On ze strony ludzi odrzucajacych Jego miłość, którzy profanują Najświętszy Sakrament. Warto, abyście również wiedzieli, że bezpośrednio z tym objawieniem związana jest obietnica Pana Jezusa dana tym, którzy praktykują pierwsze piątki miesiąca. Pan Jezus obiecuje, że wszystkim, którzy przez dziewięć pierwszych piątków miesiąca przystąpią do Stołu Pańskiego, użyczy On łaski ostatecznej wytrwałości w dobrym i szczęśliwej śmierci. My,jako społeczność szkolna, również modlimy się codziennie na słówku słowami Litanii do Najświętszego Serca Pana Jezusa.
Często mówimy, że „ten człowiek ma dobre serce”. Serce kojarzymy zawsze z uczuciem miłości. Matka, człowiek zakochany, małżonkowie miłują i miłość mają swe źródło w sercu, wypływają z serca, takie jest ogólne przekonanie. Tak wyrażamy swoje uczucia, tak je opisujemy, takich symboli używamy na co dziwimy się, że Litania w swoim wezwaniu mówi o pełni, jaka jest w Sercu Jezusa. Skoro ludzkie serce jest dobre i wypełnione miłością, to w Sercu Boga jest pełnia tych wartości!W dzisiejszy Pierwszy Piątek miesiąca zobaczmy duchowo tę Jezusową dobroć i miłość!W Jego Sercu jest pełnia, jak mówi nam dzisiejsze wezwanie, czyli całe życie Jezusa, wszystko co o Nim wiemy z kart Ewangelii, to Jego dobroć i miłości Bóg staje się Człowiekiem. Miłość jest u początków Jego życia i całej działalności. Posłuszna miłość każe Jezusowi powiedzieć „Oto idę” Na początku apostolskiej misji ogłasza „orędzie miłości” czyli błogosławieństwa, którymi kierować się mają chrześcijanie, tak jak przykazaniami kierował się naród wybrany. Zapytany o największe przykazanie jasno i konkretnie mówi Jezus: miłuj Boga i bliźniego!Cała Jezusowa działalność to objawienie miłości Ojca, to przekonywanie o tym, że Bóg jest Miłością. Pierwszym, który tą miłością jest napełniony, którą tą miłością żył i który tę miłość objawił swoim życiem, to Syn Boży Jezus Chrystus. Jego Serce jest miłości pełne i potwierdzeniem tego była Jego śmierć na krzyżu z miłości do Boga i do historia zbawienia, odkupienia człowieka, to historia Serca przepełnionego miłością ofiarną, dającą siebie bez reszty, poświęcającą wszystko co najcenniejsze. Miłość, która zapomina o sobie, która żyje tylko dlatego by ukazać Niewypowiedzianą Miłość Ojca i po to aby z miłości pochylić się nad człowiekiem potrzebującym wyzwolenia z niewoli działał Jezus, taką miłość nam pokazał, taką miłością przepełnione było Jego także w omawianym wezwaniu Litanii o dobroci. O tym najbardziej podstawowym geście wypływającym z miłości. Dobroci, która jest owocem człowiek, który pielęgnuje miłość, pomnaża miłość, żyje miłością jest po prostu człowiekiem dobrym, wrażliwym na ludzką biedę, otwarty na ludzkie potrzeby. Nigdy nie zagości w jego sercu obojętność, znieczulica, bo jego serce jest zwyczajnie słowo Jezusa, każdy Jego gest skierowany w stronę człowieka to dobroć. Uzdrawia, wskrzesza, lituje się nad głodnymi. Uwalnia od złego ducha. A wszystko to dlatego, że Jego Serce jest pełne dobroci. Tę dobroć wyczuwają tłumy, idą za Jezusem, chcą być blisko, bo dobroć, jak magnes przyciąga zawsze!Jest jednak i to prawdą, że opisywana miłość i dobroć, nie zawsze podoba się innym. Sam Jezus pyta w pewnym momencie faryzeuszy: za które dobro chcecie mnie ukrzyżować, ukarać, oskarżyć?Jego Serce miłości i dobroci pełne często otrzymuje zniewagę, odrzucenie, obojętność. Dlatego przychodząc w Pierwszy Piątek do kościoła wierni po pierwsze wspominają, rozpamiętują, medytują tę miłość i tę dobroć, jaką Jezus ze swej pełni nam nieustannie okazuje. To przypomnienie sobie tych darów rodzi naszą wdzięczność za dar dla nas niepojęty i niezasłużony, wielki i udzielony obficie. Za wdzięcznością niech idzie także nasza pamięć o tych, którzy tych darów nie chcą zobaczyć, nie doceniają ich a nawet postępują tak, jakby nigdy nie doświadczyli Bożej miłości i Bożej dobroci. Klęcząc przed Najświętszym Sakramentem, który jest darem Bożej Miłości dla nas, my postanówmy naśladować w dobroci i miłości Serce Jezusa. Prośmy o silę duchową do miłowania, o zapał do gestów dobroci, pomocy, życzliwości dla innych! Wyobrażając sobie sercem i umysłem tę pełnie miłości i dobroci starajmy się, aby dziś, w imię Jezusa tę dobroć i miłość świadczyć. Tylko po tym inni poznają, że nasza wiara jest autentyczna, że naprawdę jesteśmy wyznawcami Jezusa, gdy miłość wzajemnie będziemy sobie okazywać, gdy inni powiedzą i o nas: patrzcie jak oni się miłują!Wreszcie na miarę naszych duchowych możliwości wynagradzajmy za tych, którym miłość i dobroć są obojętne. Wynagradzajmy za tych, którzy te wartości deptają, przeciw nim występują, którzy wypaczają pojęcie czystej i pięknej miłości itd. Sam Jezus mówił, że taka obojętna postawa jest bólem największym dla Jego więc miłością i dobrocią szczerą i prawdziwą!Niech i nasze serca, jak Jezusowe będą miłości i dobroci pełne!Za: Redakcja.
MATERIAŁY PRAKTYCZNE S. Anna Kury Sł. NSJ "SERCE JEZUSA DOBROCI I MIŁOŚCI PEŁNE..." dla szkoły średniej Cele: ukazać początki kultu Serca Bożego, bogactwo duchowe litanii do Najświętszego Serca Jezusowego; zachęcić do kształtowania swego serca na wzór Serca Bożego. Pomoce: Pismo św., tekst "Listu Boga do ucznia", kartki do zapisywania, teksty biblijne do pracy w sześciu grupach, obraz Serca Bożego. I. SYTUACJA EGZYSTENCJALNA Na środku tablicy piszemy słowo: "serce", prosimy uczniów, by dopisali na tablicy swoje skojarzenia z tym słowem. Prawdopodobnie pojawią się takie skojarzenia, jak miłość, przyjaźń, dobroć, ofiarność, ból... Wykorzystując skojarzenia uczniów, podprowadzamy do tematu zasadniczego. Tłumaczymy, że dopisane słowa kojarzą nam się zwykle z sercem człowieka. Życie pokazuje nam, że często to samo serce, o którym myślimy tak wzniośle zawodzi nas w najważniejszych momentach. Dziś powiemy o Sercu, które w swych odniesieniach do człowieka jest niezawodne, kocha bezgranicznie, jest umocnieniem dla zmęczonych życiem, wyzwaniem dla ludzi o wrażliwym i otwartym sercu. Jest ideałem, przedmiotem marzeń skrywanych często w głębi serca z obawy przed światem, by nie okazać się zbyt wrażliwym. Umieszczamy na tablicy lub w innym widocznym dla wszystkich miejscu obraz lub zdjęcie Serca Bożego z podpisem: "Oto Serce, które umiłowało ludzi..." II. TO MÓWI PAN (J 19,33-35) Ten tekst ma ogromne znaczenie dla rozwoju kultu Serca Bożego w Kościele. Zostało otwarte Serce Boga. W jakim celu? Zobaczymy za chwilę, gdy poznamy biblijne obrazy Serca Bożego oraz odkryjemy zawarte w nich przesłanie. Praca w 6 grupach. Rozdajemy uczniom teksty biblijne, prosząc, by w oparciu o nie określili cechy charakteryzujące Serce Boga. grupa 1 - Mt 11,25-29 grupa 2 - Ps 103,8-12 grupa 3 - J 19,33-35 grupa 4 - Iz 49,14-16 grupa 5 - J 13,1; J 15,13-15 grupa 6 - Ga 4,6-7 Metodą słoneczka wypisujemy na tablicy cechy Serca Bożego. Poznaliśmy Serce Boga, a jakie jest nasze serce? Czy mogę powiedzieć, że ja posiadam chociaż jedną z tych cech? W jaki sposób troszczysz się o to, co w życiu najpiękniejsze, tzn. o swoje serce? (Ważne, by te pytania padały w trakcie katechezy, stając się dla uczniów mobilizacją do troski o serce). Następnie katecheta wyjaśnia początki kultu Serca Bożego i objawienia z nim związane. W tradycji Kościoła za początek kultu Serca Bożego uważa się moment przebicia Bożego Serca na krzyżu. Pierwszymi, którzy uczcili to Serce byli apostołowie oraz setnik przebijający bok Chrystusa. Ojcowie Kościoła i wierni w późniejszych wiekach, przede wszystkim kontemplowali miłość Chrystusa, miłość, która zaprowadziła Go na krzyż. Wiek XVII wniósł nowe ożywienie kultu Serca Bożego, poprzez objawienia dane przez Boga Małgorzacie Marii Alacoque we Francji, w Paray-le-Monial. Św. Maria Małgorzata otrzymała od Boga wiele obietnic dla czcicieli Bożego Serca, związane z pierwszymi piątkami miesiąca i przyjęciem w ten dzień Komunii św. Tym wszystkim, którzy w ciągu dziewięciu pierwszych piątków miesiąca przyjmą Komunię św. jako wynagrodzenie za swoje grzechy i grzechy innych ludzi Jezus obiecał, "dam Ci umiejętność nawracania najbardziej zatwardziałych serc", "połączę rozdzielone rodziny, aby tworzyły jedno serce", "tych, którzy będą czcić moje Serce obdarzę swoim błogosławieństwem", "obdarzę skarbami mego Serca i łaskami tych, którzy poświęcili się memu Sercu", "dla tych, którzy będą mi oddani będę ucieczką za życia, a zwłaszcza w godzinie śmierci". Zostały również ogłoszone encykliki ukazujące bogactwo duchowe kultu Serca Bożego. Miesiąc czerwiec, w którym obchodzimy główną uroczystość Serca Bożego przepełniony jest modlitwą Kościoła; śpiewamy Litanię do Najświętszego Serca Pana Jezusa i rozważamy, jak wielkie skarby kryją się w Bożym Sercu. O Sercu Jezusa mówili święci, uczeni, pisarze. Św. Augustyn w komentarzu do 19 rozdziału Ewangelii wg św. Jana pisał, że żołnierz "otworzył Jego bok, abyśmy pojęli, że w ten sposób otwierał nam bramę życia, skąd wypłynęły sakramenty, bez których nie ma dostępu do prawdziwego życia". Bł. Józef Sebastian Pelczar, niegdyś rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego, zakładając Zgromadzenie Sióstr Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego podkreślał z naciskiem: "Służyć Najświętszemu Sercu Boga - oto zadanie naszego życia, zadanie najważniejsze, wobec którego wszystko inne jest niczym". Uczył również: "Ufaj miłosierdziu Bożemu, którego stolicą jest Najświętsze Serce Jezusa". Ojciec Święty Jan Paweł II także przypominał o wielkości Bożego Serca: "Człowiek potrzebuje Serca Chrystusa, aby poznawać Boga i samego siebie; potrzebuje go, aby budować cywilizację miłości". III. MOJA ODPOWIEDŹ Uczniowie otrzymują "list" od Bożego Serca. Ich zadaniem jest zapoznać się z tym listem i odpowiedzieć na niego w pięciu zdaniach. (W tym czasie można włączyć spokojną muzykę). "Miłością wieczną umiłowałem Cię. Pokropię Cię czystą wodą, abyś stał się czystym. I dam Ci serce nowe i ducha nowego tchnę do Twojego wnętrza, odbiorę Ci serce kamienne, a dam Ci serce z ciała, będziesz moim ludem, a Ja będę Twoim Bogiem. Ale czemu złe myśli nurtują Twoje serce? Jak nieskore jest Twoje serce do wierzenia (...). Z serca człowieka pochodzą złe myśli, nierząd, bałwochwalstwo (...). Gdzie skarb Twój, tam będzie i serce Twoje. A Ja miłością wieczną umiłowałem Cię. Gdzież więc serce Twoje?" IV. MODLITWA Można odmówić akt ofiarowania się Sercu Bożemu, lepiej jednak, gdy któryś z uczniów odczyta w formie modlitwy swoją odpowiedź na list. V. NOTATKA DO ZESZYTU Zapis na bieżąco z tablicy, szczególnie należy zwrócić uwagę na przerysowanie powstałego w trakcie katechezy słoneczka. W zależności od czasu, uczniowie mogą zapisać do zeszytu: Miłość to czyni, że się niewinny za winnego wini (C. K. Norwid); Serce ma swoje racje, które rozum nie zawsze pojmuje (Błażej Pascal). VI. ZADANIE Wybierz się na nabożeństwo czerwcowe, prosząc Boga, by dał Ci łaskę przemiany swego serca na wzór Serca Bożego. S. Anna Kury Sł. NSJ - katechetka w szkole średniej w Lublinie. opr. ab/ab
serce jezusa dobroci i miłości pełne