Iść do bierzmowania jeśli tego nie chcę? 2012-02-07 19:48:38; Czy iść do bierzmowania? 2012-06-05 20:00:48; Nie chcę iść do bierzmowania. Ale brat mi mówi, bym poszła dla świętego spokoju, co ma zrobić? 2013-01-12 19:26:51; Nie chcę przystąpić do bierzmowania, ale rodzice uważają za mam iść. Czy mogę sam podjąć decyzję
Był on proboszczem w Ars we Francji. Kobieta zaczęła płakać, ponieważ jej mąż popełnił samobójstwo, skacząc z mostu. Była zrozpaczona, sądziła bowiem, że jej mąż trafił do piekła. Jednak ksiądz Vianney powiedział do niej: "Między mostem a rzeką jest jeszcze Boże miłosierdzie". Papież Franciszek.
Zobacz 13 odpowiedzi na pytanie: Uważasz, że samobójcy mogą trafić do Nieba? Pytania . Wszystkie pytania; Sondy&Ankiety; Kategorie . Szkoła - zapytaj eksperta
Jak myślicie, czy samobójcy idą do Nieba? 2011-12-08 18:25:38; Czy to prawda, cierpieniem lub torturami mogą zmniejszyć odpowiedzialność samobójcy.
pogodowe, zmiany klimatu), czy łatwy dostęp do środków i metod umożliwiających samobójstwo (np. dostęp do niebezpiecznych miejsc, substancji). Istotne są także indywidualne czynniki ryzyka samobójstwa, charakterystyczne dla konkretnej osoby, na którą oddziałuje jej rodzina, środowisko i społeczeństwo.
Myślę, że o tym, czy samobójcy urządzić pogrzeb katolicki, czy nie, decyduje w dużej mierze to, jakie życie prowadził. Jeżeli był dobrym człowiekiem, nie stronił od Kościoła, dobrze wychował dzieci – moim zdaniem powinien mieć katolicki pogrzeb. Zostawmy osąd Panu Bogu, bo widać, że człowiek taki z Bogiem się liczył.
s2MhiO. Każdego roku setki tysięcy osób próbuje popełnić samobójstwo. Wielu z nich niestety się to udaje. Pamiętajmy o nich szczególnie w dzisiejszej modlitwie. Jest im bardzo potrzebna. W minionym roku odebrali sobie życie: Ellie Soutter (ur. 25 lipca 2000 r. | zm. 25 lipca 2018 r.) - nastoletnia gwiazda snowboardingu. Targnęła się na swoje życie w dniu 18 urodzin. Nie radziła sobie ze sportową presją. Prawdopodobnie cierpiała na depresję. *** Oksana Szaczko (ur. 31 stycznia 1987 r. | zm. 23 lipca 2018 r.) - ukraińska działaczka na rzecz praw człowieka i równouprawnienia kobiet, malarka i założycielka grupy FEMEN. Jej ciało znaleziono w mieszkaniu. Prawdopodobnie cierpiała na depresję. *** Mac Miller (ur. 19 stycznia 1992 r. | zm. 7 września 2018 r.) - amerykański raper i autor tekstów, producent. Zabił się na kilka dni przed kolejną trasą koncertową. Przyjaciele wiedzieli, że miał problemy z nadużywaniem alkoholu i narkotyków. Prawdopodobnie cierpiał na depresję. *** DJ Avicii ( wł. Tim Bergling, ur. 8 września 1989 r. | zm. 20 kwietnia 2018 r.) - szwedzki DJ, autor tekstów i producent muzyczny. Ciężko znosił popularność, cierpiał na ataki paniki, które nasilały się w czasie trasy koncertowej. Prawdopodobnie cierpiał na jedną z chorób psychicznych. Popełnił samobójstwo podczas urlopu w Omanie *** Anthony Burdain (ur. 25 czerwca 1956 r. | zm. 8 czerwca 2018 r.) - szef kuchni i amerykański krytyk kulinarny, osobowość telewizyjna, pisarz. Popełnił samobójstwo w pokoju hotelowym. Prawdopodobnie cierpiał na nawracające epizody depresyjne. *** Tomasz Jędrzejak (ur. 14 lipca 1979 r. | zm. 14 sierpnia 2018 r. ) - polski żużlowiec. W chwili śmierci był w szczycie sezonu i osobistej formy. Znaleziono go we własnym domu. Bliscy twierdzą, że źle wpływała na niego krytyka i ciągła obecność w mediach. *** Jamel Myles (ur. w 2009 r. | zm. w sierpniu 2018 r.) - 9-latek z Denver w USA. Był wyśmiewany i prześladowany w szkole ze względu na rzekomą orientację homoseksualną. Nie poradził sobie z napięciem w szkole i targnął się na swoje życie. On 8/23/2028 9 year old, Jamel Myles was found hanged in his bedroom, from an apparent suicide. Kids from him school drove him to it, after years of bullying which got worse after he came out as gay. Gay or not, he was a 9yr old baby, still innocent, with a lot of years ahead of him. There's no reason why he should be dead. Kids aren't born to hate, its the upbringings that needs to be fixed our environment needs so rejuvenation. Most kids only learn from that they're taught or see, so teach y'all kids to be kind, to be more accepting, to love not hate. There's a reason why there's so many different ppl in this world, god knew what he was doing. He's teaching us love.. Real love has no gender, color, no boundaries in fact its limitless. Bullying needs to stop, teach your kids, stop the hate! ???? ???? ???????? ???? ????❤️???????? ???? #nobullyingzone #nobullies #teachyourkidsright #spreadlove #bekind #donthate #love #kids #jamelmyles #suicide #innocence #gay #beinggayisokay #beinggayisnotadisease #gaycouples #gaypride #doitfortheboysandgirls #change #acceptance Post udostępniony przez Chrissy Love (@chrissyupendo) Wrz 5, 2018 o 5:06 PDT *** Zombie Boy (wł. Rick Genest, ur. 7 sierpnia 1985 r. | zm. 1 sierpnia 2018 r.) - kanadyjski aktor, artysta i model. Dał się poznać szerszej publiczności jako wytatuowany model z teledysku Lady Gagi. Liczne tatuaże były próbą przykrycia blizn po usunięciu guza mózgu w młodości. Prawdopodobnie cierpiał na depresję. Według pierwszych doniesień przyczyną śmierci było samobójstwo. Najbliższa rodzina ma jednak wątpliwości. *** Kate Spade (ur. w 1962 r. | zm. w 5 czerwca 2018 r.) - amerykańska projektantka modowa, bizneswoman. Prawdopodobnie cierpiała na nawracające epizody depresyjne. *** Ines Zorreguieta (ur. 4 grudnia 1984 r. | zm. 7 czerwca 2018 r.) - młodsza siostra niderlandzkiej królowej Maximy. Odebrała sobie życie w domu. Cierpiała na anoreksję oraz depresję. *** Anam Tanoli (ur. w 1992 r. | zm. 1 września 2018 r.) - pakistańska modelka. Cierpiała na depresją. Popełniła samobójstwo po tym, jak spadła na nią lawina hejtu w internecie. Przed śmiercią nagrała wideo, które też upubliczniła. "Nie róbcie tego. To jest tchórzostwo, żałosne zachowanie. Internetowe trolle i hejterzy próbują wyładować na innych swoją niemoc" - mówiła. *** Tomasz Chada (ur. 24 sierpnia 1978 | zm. 18 marca 2018 r.) - polski raper i autor tekstów. Próbował popełnić samobójstwo, zmarł po kilku dniach od zdarzenia. Prawdopodobnie cierpiał na zaburzenia psychiczne. Dlaczego modlimy się za zmarłych<< Najpiękniejsze modlitwy za bliskich zmarłych<< *** Kilkanaście miesięcy temu o samobójstwach pisaliśmy w tekście "Jak Bóg patrzy na samobójców?"<< Przy ocenie moralnej danego czynu najważniejszą sprawą jest wolna wola osoby. Bywają sytuacje w naszym życiu, kiedy jej brakuje i w rezultacie inaczej wartościujemy czyny. Można tu podać kilka przykładów: panika pacjenta i w konsekwencji brak zgody na operację mającą uratować mu życie; kradzież dokonana przez kleptomana; czyjeś wyobcowanie od ludzi spowodowane schizofrenią; samookaleczenie na skutek poważnych zranień emocjonalnych; samobójstwo na skutek depresji. Katechizm Kościoła Katolickiego w numerze 2282 przypomina: "Ciężkie zaburzenia psychiczne, strach lub poważna obawa przed próbą, cierpieniem lub torturami mogą zmniejszyć odpowiedzialność samobójcy". Przykładów, gdy schorzenia psychiczne odpowiadają za nasze czyny (zamiast nas samych), jest wiele. Na szczęście współczesne społeczeństwo ma znacznie większą świadomość wagi problemów psychicznych w funkcjonowaniu człowieka niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Mniej oceniamy, więcej współczujemy. Wspieramy, reagujemy empatycznie. Kochamy, zamiast wytykać palcami. Czy osoba, która popełniła samobójstwo może mieć katolicki pogrzeb? Jeszcze kilkadziesiąt lat temu kapłani nie sprawowali pogrzebów osób, które targnęły się na własne życie. Jednak świadomość ogromnej roli modlitwy Kościoła i potencjalna szansa na zbawienie takich osób (jeśli w ostatnich chwilach życia szczerze żałowały przed Bogiem swojej decyzji o samobójstwie, mimo nieodwracalności jej skutków) przemawiają za tym, by Kościół jako wspólnota otaczał je modlitwą. Katechizm z miłosierdziem właściwym Ewangelii mówi: "Nie powinno się tracić nadziei dotyczącej wiecznego zbawienia osób, które odebrały sobie życie. Bóg, w sobie wiadomy sposób, może dać im możliwość zbawiennego żalu". "Jako kapłan mogę podzielić się świadectwem. Dwa pierwsze pogrzeby w życiu sprawowane przeze mnie dotyczyły właśnie osób, które podjęły tę dramatyczną decyzję. W oczach rodzin tych osób ogromnym gestem miłosierdzia była obecność kapłana i posługa na ostatniej drodze człowiekowi, który pobłądził. Przed taką liturgią Pan Bóg otwierał serca wielu ludzi na sakrament pokuty i pojednania. Po liturgii z wielu ust mogłem usłyszeć proste: Dziękuję" - mówi ks. Mariusz Jawny SDB. *** Samobójstwo nigdy nie jest wyjściem z żadnej sytuacji. Jeśli masz takie myśli lub nie możesz sobie poradzić z życiowymi trudnościami, a może jest w twoim otoczeniu osoba, której chcesz pomóc - skorzystaj z tych źródeł, szukając pomocy: Grzegorz Kramer SJ: powody by tego nie zrobić Moja depresja nie była dziełem szatana Czy samobójstwo jest rozwiązaniem? Kiedy ktoś, kogo kochasz, jest w depresji Cztery rzeczy, które musisz wiedzieć o depresji Mity o depresji Jak żyć z osobą chorą na depresję Dziewczyna, którą byłam wcześniej, wciąż mnie przeraża Pamiętajmy w swoich modlitwach o wszystkich, którzy targnęli się na swoje życie. Niech znajdą wieczny pokój u Boga + Tworzymy dla Ciebie Tu możesz nas wesprzeć.
Wasza Świątobliwość, czy mój dziadek, który nie jest katolikiem, ale jest człowiekiem, który nie chce czynić nic złego, pójdzie po śmierci do nieba? Innymi słowy, jeśli ktoś nigdy nie czyni pokuty, jak wielki grzech musi popełnić, żeby pójść do piekła? Niech Cię Bóg błogosławi, Ivan, 13 lat, Chiny Drogi Ivanie, Jezus ogromnie nas kocha i chce, żebyśmy poszli do nieba. Wolą Boga jest, żeby wszyscy ludzie zostali zbawieni. Jezus towarzyszy nam do ostatnich chwil naszego życia, abyśmy mogli być z Nim zawsze. A pozory mogą nas mylić. Niektórzy myślą na przykład, że jeśli nie wypełnia się co do joty wszystkich nakazów Kościoła, automatycznie idzie się do piekła. A tak naprawdę Jezus jest obok nas przez całe nasze życie, aż do ostatniej chwili!, aby nas zbawić. Kiedyś pewna kobieta przyszła do świętego kapłana, który nazywał się Jan Maria Vianney. Był on proboszczem w Ars we Francji. Kobieta zaczęła płakać, ponieważ jej mąż popełnił samobójstwo, skacząc z mostu. Była zrozpaczona, sądziła bowiem, że jej mąż trafił do piekła. Jednak ksiądz Vianney powiedział do niej: "Między mostem a rzeką jest jeszcze Boże miłosierdzie". Papież Franciszek Fragment pochodzi z książki: "Dzieci piszą listy, papież Franciszek odpowiada" Tworzymy dla Ciebie Tu możesz nas wesprzeć.
Strona 1 z 1 [ Posty: 10 ] czy samobójcy mogą iść do Nieba? Autor Wiadomość Dołączył(a): Pt sty 05, 2007 18:28Posty: 1 czy samobójcy mogą iść do Nieba? nurtuje mnie pytanie czy samobójcy mogą iść do Nieba? skracają oni swoje ziemskie męki,ale czy przez to mają zakazany wstęp do Królestwa Niebieskiego? Pt sty 05, 2007 19:35 zielona_mrowka Dołączył(a): Pt maja 16, 2003 21:19Posty: 5389 O nikim nie możemy powiedzieć ze do Nieba nie trafi, bo zbawienie nie jest konsekwencją ludzkich działań i jego siły, a jest wolą Pana Boga. To Bogu powierzamy również samobójców wierząc w Jego nieskończone miłosierdziePozdrawiam _________________Nie nam, Panie, nie nam, lecz Twemu imieniu daj chwałę za łaskę i wierność Twoją...Użytkownik rzadko obecny na forum. Pt sty 05, 2007 19:39 filippiarz Dołączył(a): Pn maja 29, 2006 12:06Posty: 4608 _ev_, użyj wyszukiwarki, jest tu trochę o tym napisane. Ogólnie prawie każdy samobójca nie jest w stanie pełnej poczytalności popełniając samobójstwo, więc nie można powiedzieć, że czyni to z rozmysłem na złość Bogu... Z drugiej strony taki św. Kolbe który oddając życie za drugiego człowieka popełnił de facto samobójstwo, też chyba nie ma zamkniętej drogi do nieba, prawda? _________________"Diabolus enim et alii daemones a Deo quidem natura creati sunt boni, sed ipsi per se facti sunt mali""Inter faeces et urinam nascimur". Pt sty 05, 2007 20:25 kaczoredward Dołączył(a): Wt sty 02, 2007 12:03Posty: 41 filippiarz napisał(a):_ev_, użyj wyszukiwarki, jest tu trochę o tym prawie każdy samobójca nie jest w stanie pełnej poczytalności popełniając samobójstwo, więc nie można powiedzieć, że czyni to z rozmysłem na złość Bogu...Z drugiej strony taki św. Kolbe który oddając życie za drugiego człowieka popełnił de facto samobójstwo, też chyba nie ma zamkniętej drogi do nieba, prawda? To coś całkowicie nowego, bo ja całe życie od księży, zakonnic, i wszelakiej maści katolików słyszałem że samobójcy kończą w piekle Pt sty 05, 2007 20:28 Anonim (konto usunięte) No i dobrze słyszałeś. Bo samobójstwo jest dobrowolnym wybraniem się do piekła. Bóg jednak może zbawić każdego, ale nie należy przesadzać z wiarą w to. Dlatego lepiej założyć, że wszyscy samobójcy kończą w piekle. Nadzieja nadzieją, ale zawsze się boję, jak słyszę te słowa o powierzaniu samobójców opatrzności, że ktoś kto to usłyszy się powiesi "z nadzieją" i "powierzając się opatrzności". Pt sty 05, 2007 20:38 Anonim (konto usunięte) Re: czy samobójcy mogą iść do Nieba? _ev_ napisał(a):nurtuje mnie pytanie czy samobójcy mogą iść do Nieba? skracają oni swoje ziemskie męki,ale czy przez to mają zakazany wstęp do Królestwa Niebieskiego? Mam nadzieje ze samobojcy nie sa wykresleni z nieba. Czemu tak pisze. Poniewaz jestem "dolowcem" i czesto miewam mysli samobojcze. Czesto juz rozmyslalem jak to zrobic. Wydaje mi sie ze Bog moglby by ten akt czlowiekowi wybaczyc. To wszystko zalezy od intencji i rozumu czlowieka w danym momencie. Pt sty 05, 2007 20:40 Mieszek Dołączył(a): Wt lut 22, 2005 23:45Posty: 3638 filiparzu a gdyby tak ktos kto wie o tym, że jak powie prawde to : zginą niewinne osoby zgina inne osoby winne sam zginie... po czym jeszcze w wyniku zdarzeń zginie niedoszły jeszcze morderca czy wolno w takim momencie milczec? myslę, ze nie jest jedno ale jeśli wiadomo, że to co powie się wszyscy wiedza.... można milczeć i tak wielu chrześcijan w milczeniu szło na smierć wielu tez widzac, że moga cos powiedzieć i ocalic życie komus dajac siebie na przód na falę uderzenia - falę zagłady i smierci mówiło i takim był np ojciec Kolbe i chwała mu za to i cieszę się, ze tacy ludzie w Polsce się wychowywali kiedys _________________Niech żyje cywilizacja łacińska !!! więc śpiewaj duszo ma... BÓG JEST MIŁOŚCIĄ... Pt sty 05, 2007 21:00 Anonim (konto usunięte) Re: czy samobójcy mogą iść do Nieba? Samotnik napisał(a):Mam nadzieje ze samobojcy nie sa wykresleni z tak pisze. Poniewaz jestem "dolowcem" i czesto miewam mysli samobojcze. Czesto juz rozmyslalem jak to mi sie ze Bog moglby by ten akt czlowiekowi wszystko zalezy od intencji i rozumu czlowieka w danym momencie. Niech Cię Bóg przed takimi rozmwyślaniami broni. Prosto spod żyletki czy ze stryczka trafisz do piekła i nie będziesz miał żadnej możliwości obrony, bo sam świadomie i dobrowolnie wybierzesz tam drogę. Jeśli zaś będziesz liczyć na miłosierdzie Boże w chwili samobójstwa, to dopuścisz się jeszcze bluźnierstwa przeciw Duchowi Świętemu. So sty 06, 2007 8:25 filippiarz Dołączył(a): Pn maja 29, 2006 12:06Posty: 4608 Przytaczam to co wyczytałem, więcej jest tutaj: _________________"Diabolus enim et alii daemones a Deo quidem natura creati sunt boni, sed ipsi per se facti sunt mali""Inter faeces et urinam nascimur". So sty 06, 2007 10:36 Anonim (konto usunięte) W skrócie- samobójstwo jest grzechem ciężkim, jednak nikt z nas nie wie, czy samobójca przed śmiercią nie wzbudził żalu doskonałego. Kto jest w niebie, a kto nie, w tym przypadku wie tylko Bóg i Jemu zostawmy osądy. Dzięki za linka, filippiarz. So sty 06, 2007 11:06 Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg Strona 1 z 1 [ Posty: 10 ] Nie możesz rozpoczynać nowych wątkówNie możesz odpowiadać w wątkachNie możesz edytować swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz dodawać załączników
To nie są sprawy dla dzieci Helena ma 63 lata, pochodzi z rodziny wielodzietnej. Było ich w domu sześcioro, oprócz niej jeszcze siostra i czterech braci. – Rodzeństwo to jedna z najlepszych rzeczy na świecie – twierdzi kobieta. Właśnie dlatego tak żałuje, że jej syn jest jedynakiem. – Niestety nie mogłam mieć więcej dzieci. Chciałam, ale nie mogłam – przyznaje. Pamięta, jak bardzo bała się, kiedy jej syn nastolatek rozpoczął naukę w szkole na Śląsku, kilkaset kilometrów od domu. – Nie wiedziałam, co się z nim dzieje, wtedy nie wszędzie były telefony. Bałam się, że wpadnie w złe towarzystwo albo nie będzie sobie radził z nauką i zamiast szukać pomocy w domu, wpadnie na jakiś głupi pomysł – opowiada. Tak naprawdę Helena zniosłaby każdy pomysł syna z wyjątkiem jednego: samobójstwa. – Pamiętam, co się stało z moją matką po tym, jak znaleźliśmy Staszka ze sznurem na szyi. Wiedziałam, że ja bym tego nie przeżyła – mówi kobieta. Staszek był starszym bratem Heleny. Kiedy "to" się stało, ona miała 10 lat, on 19. – Nikt o tym ze mną nie rozmawiał. Raz tylko zapytałam drugiego brata, czy Staszek był nieszczęśliwy? Odpowiedział, że to nie są sprawy dla dzieci i żebym z nikim nie rozmawiała o tym, co się stało. Posłuchałam, ale ludzie i tak wiedzieli. Wiedzieli i komentowali, choć u nas w domu tego tematu nie było. W domu Heleny nie rozmawiało się również o tym, co po śmierci Staszka stało się z ich matką. – Zaczęła chorować. Nie wiem na co. Całymi dniami leżała w łóżku, nie wolno jej było przeszkadzać. Mną zajmowała się siostra i bracia – wspomina kobieta. Wśród tych braci był Marian. Najstarszy z rodzeństwa, mądry, poważny, wcześnie zaczął pracować, by pomóc rodzinie. 9 lat temu Helena odebrała telefon od jego żony: "Twój brat nie żyje, przyjedź na pogrzeb. Znalazłam go w garażu". – Nie mieliśmy wielkiego kontaktu – przyznaje kobieta. – Wysyłaliśmy sobie kartki na święta, czasem rozmawialiśmy przez telefon, spotykaliśmy się tylko raz w roku. Najwięcej opowiadał o synach. Cieszył się, że im się powodzi, że założyli rodziny, że mają dzieci. Rzadko wspominał o żonie. Pewnie dlatego, że akurat w małżeństwie mu nie wyszło, wiem, że się kłócili. Ale czy to jest powód, żeby się wieszać? – Helena przyznaje, że najbardziej szkoda jej synów brata. – Trzech dorosłych mężczyzn: przystojnych, porządnych, energicznych. Na pogrzebie ojca szli skuleni, bladzi. Jeden w dwa dni posiwiał. Takich rzeczy nie robi się dzieciom. Dlaczego nie chciał żyć? Dlaczego mi to zrobił? Kazimierz Ździebło, psycholog i psychoterapeuta z Dolnośląskiego Centrum Psychiatrii i Psychoterapii SUPER-ego we Wrocławiu, zwraca uwagę, że samobójstwo nie dotyczy tylko osoby, która je popełniła. Ma wpływ również na rodzinę, sąsiadów, znajomych, kolegów z pracy. – Jest niczym fala uderzeniowa, która rozpryskuje się na boki. Najbardziej dotyczy tych, którzy z daną osobą byli najbliżej, ale tak naprawdę nie omija nikogo, kto miał z nią jakiekolwiek relacje – mówi Kazimierz Ździebło. – W przypadku normalnej śmierci, na przykład z powodu choroby, ludzie mają czas, by się na nią jakoś przygotować, oswoić, pożegnać. W przypadku samobójstwa tej szansy nie ma, a dodatkowo pojawia się mnóstwo pytań, dla których wspólnym mianownikiem jest słowo "dlaczego?". Dlaczego to zrobił? Dlaczego teraz? Dlaczego mnie zostawił? Dlaczego nie chciał żyć? Na te pytania odpowiedzi niestety nie ma. Nawet jeśli samobójca zostawił list, on najczęściej niczego nie wyjaśnia, a ludzie nie lubią żyć w próżni, w braku wiedzy czy niepewności, szczególnie jeśli dotyczy ona kwestii nieodwracalnych. Sprawy pogodzenia się ze stratą nie ułatwia również obwinianie siebie za to, co się stało, ani złość pojawiająca się w stosunku do osoby, która odebrała sobie życie. Ta złość ma związek z pytaniem: "Dlaczego mi to zrobił lub zrobiła? Dlaczego zostawił/zostawiła mnie samą?". Kazimierz Ździebło zwraca również uwagę, że śmierć samobójcza pociąga za sobą żałobę inną niż śmierć "zwyczajna". Zazwyczaj występuje pięć jej etapów: zaprzeczenie, gniew, targowanie, depresja i w końcu akceptacja, czyli pogodzenie ze stratą. – W przypadku śmierci samobójczej te etapy mogą się mieszać, niekoniecznie występują po kolei. Bardzo często zdarza się również tak, że ludzie zatrzymują się gdzieś na początku i nie są w stanie iść dalej, zwłaszcza że do bardzo trudnych emocji związanych z samobójstwem kogoś bliskiego dochodzą jeszcze dodatkowe, takie jak wstyd i poczucie społecznego naznaczenia – tłumaczy Kazimierz Ździebło. – Osoby bliskie mają wrażenie, że całe otoczenie wini ich za to, co się stało. No bo jak to, był jakiś problem, a nikt z rodziny, z tych najbliższych osób, go nie dostrzegł? To dodatkowo utrudnia pogodzenie się z tym, co się stało i powoduje, że ludzie latami nie potrafią wrócić do normalnego funkcjonowania. Cały czas obwiniają siebie za to, co się stało. Śmierć zamiast niedzielnego obiadu Iwona jest księgową. O tym, co będzie robić zawodowo, zdecydowała już jako nastolatka. – Wiedziałam, że w tym zawodzie zawsze znajdę pracę, a najbardziej na świecie zależało mi na tym, żeby zarabiać i mieć własne pieniądze – tłumaczy. Te pieniądze miały ją ustrzec przed losem, jakim żyła jej matka. – Całe życie spędziła w domu, opiekując się mną, bratem i naszym pijanym ojcem – opowiada Iwona, która zaraz po maturze wyprowadziła się do innego miasta. – Chciałam uciec z tego piekiełka, w którym żyłam od urodzenia. Sądziłam, że już nic gorszego nie może mnie spotkać. Jednak 5 lat temu Iwona zupełnie niespodziewanie z piekiełka wpadła do piekła. – Miałam dobrą pracę, poszłam na terapię dla DDA i powoli zaczynałam sobie radzić z demonami przeszłości. Poza tym zmarł mój ojciec. Oczywiście było mi smutno, ale czułam też ulgę, zwłaszcza kiedy myślałam o mamie, na którą ojciec nieraz podniósł rękę. Sądziłam, że teraz będzie jej się łatwiej żyło – tłumaczy Iwona. Tamtej kwietniowej niedzieli wyszła z domu przed południem. Już z samochodu zadzwoniła do mamy. Nie odebrała, ale Iwona pomyślała, że pewnie jest zbyt zajęta robieniem obiadu. Pierwszy niepokój poczuła, gdy okazało się, że drzwi do mieszkania są zamknięte, a na dzwonek nie ma żadnej reakcji. Otworzyła własnym kluczem. – Najpierw pomyślałam, że śpi. Właściwie od początku coś mi nie pasowało, może przez tę ciszę, bo mama zawsze słuchała radia, ale naprawdę bardzo chciałam, żeby spała – Iwona mówi, że choć minęło już 5 lat, do dziś nie może uwierzyć, że matka zdecydowała się połknąć garść środków nasennych i uspakajających. – Nie wiem, dlaczego to zrobiła. Tysiąc razy zadawałam sobie pytanie, gdzie popełniłam błąd? Jestem pewna, że mogłam jej pomóc, mogłam ją uratować. Dlaczego niczego nie zauważyłam? Przecież samobójstwa nie popełnia się z dnia na dzień, takie coś się planuje. Jak długo ona je planowała? Ile razy wysyłała mi jakieś sygnały? Byłam najbliższą jej osobą, a niczego nie zauważyłam. Niczego! Jak to możliwe? Iwona przyznaje, że często myśli o sobie jako o córce, która zawiodła. Jest pewna, że inni – brat, bratowa, dalsza rodzina, sąsiedzi – także tak sądzą. – Dlatego, jeśli nie muszę, nie opowiadam, co tak naprawdę się stało. W pracy powiedziałam, że moja mama zmarła, ale nie wyjaśniłam, w jaki sposób. Dzięki temu przynajmniej w biurze nie czuję na sobie tych oskarżycielskich spojrzeń i uwag o córce, która nawet własnej matce nie potrafiła pomóc. Czasy sukcesu nie lubią smutku Co może zrobić osoba, której ktoś bliski popełnił samobójstwo? Jak sobie pomóc? – Najważniejsze to nie izolować się – przekonuje Kazimierz Ździebło i doradza, by nie bać się szukać pomocy u specjalisty: psychologa lub terapeuty. Na pewno warto iść do ośrodka pomocy kryzysowej, a w większych miastach rozejrzeć się za grupami wsparcia. Czasem ulgę i pogodzenie z tym, co się stało, daje już kilka czy kilkanaście spotkań z grupą lub specjalistą. – Ale też warto dać sobie czas – uważa Ździebło. – Dzisiejszy świat przyspiesza i w naszej świadomości przyspiesza także kwestia przeżywania, również żałoby. Chcemy ją mieć za sobą szybko, bezboleśnie i sprawnie pójść dalej. Jeśli to się nie udaje, jesteśmy zaniepokojeni, ale niepokoimy również otoczenie: "Dlaczego on taki smutny, przecież to już trzy miesiące?". Czasy sukcesu nie lubią smutku. A żałoba potrzebuje czasu. Nasza kultura nieprzypadkowo wykształciła okres dwunastu miesięcy jako czasu niezbędnego, aby mentalnie się pożegnać. A teraz? W teraźniejszości, w której żyjemy, najlepiej, aby wszystko odbywało się szybko, sprawnie, bezboleśnie, bez wysiłku. Tak się jednak nie da. Dlatego specjaliści przekonują, by dać sobie prawo do tego, by smutek związany z żałobą po prostu trwał. – Tak samo trzeba pozwolić sobie odreagować złość na osobę, która dokonała samobójstwa – dodaje Kazimierz Ździebło. – Niektórym pomoże pewnie krzyk, nawet w obecności innych ludzi, ktoś inny będzie wolał popłakać, opowiedzieć o swoich emocjach, albo wręcz przeciwnie, konsekwentnie będzie tego tematu unikał. To są kwestie indywidualne, które trzeba uszanować. Na pewno warto być z osobą, która straciła kogoś w wyniku śmierci samobójczej. Nie po to, by udzielać jej rad, ale by po prostu czuła naszą obecność i wsparcie.
Za pomoc innej osobie w samobójstwie lub namawianie jej do targnięcia się na własne życie grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Kodeks karny nie przewiduje w żadnym wypadku możliwości nadzwyczajnego złagodzenia kary ani odstąpienia od jej wymierzenia. Odbieranie sobie życia przez członków społeczeństwa nie jest zjawiskiem pożądanym. Samo samobójstwo nie stanowi jednak przestępstwa. Nie uznaje się za zasadne pociąganie do odpowiedzialności karnej za usiłowanie pozbawienia się życia niedoszłych samobójców. Ustawodawca stanowi jednak przepisy mające na celu zmniejszanie skali tego negatywnego zjawiska. W kodeksie karnym, w rozdziale XIX – Przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu zamieścił przepis, który penalizuje zachowania polegające na namowie innej osoby do targnięcia się na własne życie a także pomaganie jej w tym (art. 151). Namowa do samobójstwa Namowa polega na słownym przekonywaniu danej osoby, aby zdecydowała się samodzielnie zakończyć swoje życie. Jeśli osoba miała już wcześniej myśli samobójcze utwierdzanie jej w tym zamiarze i doradzanie, że jest to dobre wyjście z sytuacji również będzie namową. Namawiać można zarówno osobiście, jak i telefonicznie lub pisemnie za pomocą listów, maili, komunikatorów internetowych czy przez smsy. Udzielenie pomocy w samobójstwie Pomoc w samobójstwie może polegać np. na dostarczeniu śmiertelnej trucizny, podaniu narzędzi czy też instrukcji technicznych. W Polsce pomoc w samobójstwie jest zakazana w każdym wypadku, bez względu na okoliczności i motywację sprawcy, a więc także gdy sprawca (np. lekarz) pomaga w samobójstwie na prośbę chorego, który nie jest już w stanie dłużej znieść bólu, kalectwa, czy innych dolegliwości spowodowanych nieuleczalną chorobą. Nie jest możliwe też, nawet w wyjątkowych wypadkach nadzwyczajne złagodzenie kary ani odstąpienie od jej wymierzenia. Tzw. wspomagane samobójstwo czy też inaczej eutanatyczna pomoc w samobójstwie jest zaś dopuszczalna pod pewnymi warunkami w krajach Beneluksu (Holandii, Belgii, Luksemburgu), a także w Szwajcarii, Albanii, Niemczech, Kolumbii, Japonii, oraz amerykańskich stanach: Waszyngton, Oregon, Vermont, Nowy Meksyk, Montana i Kalifornia. Niedawno zalegalizowano je także w Kanadzie. Zobacz serwis: Sprawy karne Doprowadzenie do targnięcia się człowieka na własne życie Warunkiem odpowiedzialności za dokonanie tego przestępstwa jest skutek w postaci popełnienia przez daną osobę samobójstwa lub podjęcie przez nią próby samobójczej. W artykule 151 kodeksu karnego ustawodawca posłużył się bowiem zwrotem doprowadza człowieka do targnięcia się na własne życie. Jeśli sprawca namawia do targnięcia się na własne życie lub ułatwia je osobie niemogącej w pełni rozpoznać znaczenia swojego czynu lub pokierować swoim postępowaniem ze względu na właściwości psychiczne, np. osobie niepoczytalnej lub dziecku jego czyn może być uznany za zabójstwo z art. 148 kodeksu karnego (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 13 listopada 2009 r., sygn. akt II AKa 276/09). Podstawa prawna: Art. 151 kodeksu karnego wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 13 listopada 2009 r., sygn. akt II AKa 276/09 Podyskutuj o tym na naszym Forum! Opisz nam swój problem i wyślij zapytanie.
czy samobójcy mogą iść do nieba