388 views, 7 likes, 14 loves, 0 comments, 1 shares, Facebook Watch Videos from Niepubliczne Przedszkole Słoneczko w Mrzezinie: Zabawa w Croco-Roco 拾
¡Consulta la traducción polaco-inglés de zabawa w słoneczko en el diccionario en línea PONS! Entrenador de vocabulario, tablas de conjugación, opción audio gratis.
To jest bardzo głupia zabawa w seks i większość dziewczyn wpada w ciąże, bo to jest bez zabezpieczenia. Jak jesteś porządna i nie chcesz być w ciąży nie wmieszaj się w to. Dlatego nazywa się słoneczko bo dziewczyny leża na około no to przypomina słońce. Jest to bardzo niebezpieczna zabawa. Odpowiedz na ten komentarz
włoski zabawa, zabawa w słoneczko chomikuj, zabawa w słoneczko, zabawa w pociąg, zabawa w klucz, zabawa w chowanego, zabawa po włosku, ballo po polsku Pozostałe tłumaczenia
erotyczna zabawa w sloneczko. co sadzicie o patologicznej (moim zdaniem) zabawie w sloneczko .?? chodzi mi o ta co ostatnio bylo glosno w telewizji, ze dziewczyn w ciazy ;o. Tematy: sloneczk, sexx.
Słoneczko - gra. Zabawa seksualna nastolatków. Pięć gimnazjalistek zaszło w ciążę 33 . Na tym polega gra w słoneczko: dziewczynki kładły się na plecach, w kółku, głowami do środka.
azewe. 59 odp. Strona 1 z 3 Odsłon wątku: 64581 16 października 2011 10:29 | ID: 661076 Jestem w ciężkim szoku po tym, co usłyszałam dziś rano. Znajoma usłyszała od koleżanki - pedagoga o nowej grze/zabawie podczas imprez dzieci w liceum. Zabawa nosi nazwę tęcza i polega na tym, że dziewczynki (dla mnie to dziewczynki - bo nadal dzieci w większości niepełnoletnie!) malują sobie usta szminką - każda w innym kolorze. Potem, podczas seksu oralnego (potocznie mówiąc - robiąc "loda") z kolegą pozostawia ślad szminki na jego członku. Wygrywa ta dziewczyna, której ślad znajduje się najdalej! Przerażające... My będąc w liceum czuliśmy się skrępowani grając w butelkę na rozkazy i całusy... Boję się pomyśleć, co będzie modne za kilka lat, gdy moje dziewczynki będą w wieku szkolnym. Ostatnio edytowany: 16-10-2011 10:30, przez: myosotis2406 16 października 2011 11:00 | ID: 661088 Szczerze mówiąc to mało co wierzę w takie doniesienia. Sądzę, że więcej w nich jest fantazji niż prawdy. 16 października 2011 11:03 | ID: 661090 Mama Tymka (2011-10-16 11:00:11)Szczerze mówiąc to mało co wierzę w takie doniesienia. Sądzę, że więcej w nich jest fantazji niż prawdy. Nie wypowiadam się na ten temat - tzn czy to prawda czy wymysł. Dla mnie tak samo nieprawdopodobne było "słoneczko". 16 października 2011 14:39 | ID: 661198 Nastolatki robią gorsze rzeczy, ale o tym nie mówią. W grupowe zabawy nie bardzo wierzę, choć i u mnie w mieście była taka zabawa, ale między pełnoletnimi po szkole. Nie pamiętam jej nazwy. Grali w karty przy stoliku, a pod stołem była naćpana kobieta, która robiła laskę każdemu, kto wygrał rozdanie. Samo dawali jej narkotyki. 4 Dunia Poziom: Szkolniak Zarejestrowany: 10-03-2011 17:24. Posty: 18894 16 października 2011 16:12 | ID: 661223 Jak czytam takie wieści, to mój słaby włos staje dęba . Nie chce mi się wierzyć, bo nie chcę. Ale z tego co wiem , to niestety prawda. I często zastanawiam się jak wychowywać nasze dziewczynki aby odizolować je od takich koleżanek i kolegów. Jest to prawie niemożliwe. Ale jednak musimy tego obie z córką dokonać. I staniemy na rzęsach i dopniemy swego. 5 aluna Poziom: Maluch Zarejestrowany: 17-09-2008 08:35. Posty: 4070 16 października 2011 17:29 | ID: 661250 Ja o tej zabawie od syna słyszałam już z 1,5 roku temu...jak tylko zaczął się medialny szum odnośnie "słoneczek" mój syn powiedzial mi że to już niemodne od jakiegoś czasu...że teraz na tapecie jest tęcza...tylko nie mogłam dowiedzieć się od niego co to jest. jak już się dowiedziałam to...zatkało mnie. Na szczęście moje dziecko skwitowalo to krótko - brutalnie ale prawdziwie no i dodatkowo moje dziecko nie uznaje imprez alkoholowych więc jestem w miarę spokojna... Z tego co wiem to w jego klasie dziewic nie ma już dawna...i chyba nie było nigdy... Ostatnio edytowany: 16-10-2011 17:32, przez: aluna 16 października 2011 20:03 | ID: 661318 Mama Tymka (2011-10-16 11:00:11)Szczerze mówiąc to mało co wierzę w takie doniesienia. Sądzę, że więcej w nich jest fantazji niż prawdy. A ja bym nie była tego taka pewna... W życie "Galerianek" też do niedawna nikt nie wierzył... 7 bielinek_kapustnik Zarejestrowany: 08-04-2011 10:58. Posty: 1112 16 października 2011 20:31 | ID: 661344 Mając siostrę w gimnazjum, dręczoną zresztą za swoją "normalność", wcale nie śpieszno mi do negowania takich scenariuszy. Chociaż też wolałabym nie wierzyć. I coraz bardziej mam dość pani Hall. 8 aluna Poziom: Maluch Zarejestrowany: 17-09-2008 08:35. Posty: 4070 16 października 2011 20:39 | ID: 661358 bielinek_k apustnik (2011-10-16 20:31:33) Mając siostrę w gimnazjum, dręczoną zresztą za swoją "normalność", wcale nie śpieszno mi do negowania takich scenariuszy. Chociaż też wolałabym nie wierzyć. I coraz bardziej mam dość pani Hall. Poczekaj aż Boni przyjdzie...będziesz tęskniła za nią... 9 anetaab Poziom: Starszak Zarejestrowany: 20-02-2011 20:09. Posty: 13427 16 października 2011 20:48 | ID: 661370 myosotis24 06 (2011-10-16 10:29:49) Przerażające... My będąc w liceum czuliśmy się skrępowani grając w butelkę na rozkazy i całusy... Boję się pomyśleć, co będzie modne za kilka lat, gdy moje dziewczynki będą w wieku szkolnym. Jeszcze trochę i pozycje seksualne zaczą ćwiczyć na lekcjach straszne co dzieje się w szkołach i do czego zmierza ...Nie bardzo też wiem jak chronić przed tym swoje dziecko 16 października 2011 21:06 | ID: 661388 JeszczeBar dziej (2011-10-16 14:39:41)Nastolatki robią gorsze rzeczy, ale o tym nie mówią. W grupowe zabawy nie bardzo wierzę, choć i u mnie w mieście była taka zabawa, ale między pełnoletnimi po szkole. Nie pamiętam jej nazwy. Grali w karty przy stoliku, a pod stołem była naćpana kobieta, która robiła laskę każdemu, kto wygrał rozdanie. Samo dawali jej narkotyki. to byla gra w kamienna twarz, kto pierwszy dal poznac po sobie z emu dobrze wchodizl pod stol:D 16 października 2011 21:11 | ID: 661392 Co do odizolowania swoich dzieci od towarzystwa nieodpowiedniego mamy tylko czesciowy wplyw bo nie upilnujemy dziecka takl by sie odseparowalo w calosci chyba ze zamkniemy je w piwnicy pod kluczem albo w wiezieniu... a druga kwestia sexu i rozne glupich zabaw u nastolatkow to bylo jest i bedzie i to stanowi bariere a barier nie da sie calkowicie usunac mozna jedynie im przeciwdzialac. Moim zdaniem jesli dziecko jest inteligentne to nie bedzie ciagnelo do drunego towarzystwa i do durnych zabaw i intuicyjnie wycofa sie raczkiem a tacy rodzice moga byc spokojni, ze beda mieli w 100% bezpieczna pocieche. 16 października 2011 21:15 | ID: 661397 a moj maz skomentowal krotko z umiechem na twarzy "spoko":D 13 Melisa Zarejestrowany: 07-08-2010 22:41. Posty: 8231 16 października 2011 21:15 | ID: 661398 anetaab (2011-10-16 20:48:05) myosotis24 06 (2011-10-16 10:29:49) Przerażające... My będąc w liceum czuliśmy się skrępowani grając w butelkę na rozkazy i całusy... Boję się pomyśleć, co będzie modne za kilka lat, gdy moje dziewczynki będą w wieku szkolnym. Jeszcze trochę i pozycje seksualne zaczą ćwiczyć na lekcjach straszne co dzieje się w szkołach i do czego zmierza ...Nie bardzo też wiem jak chronić przed tym swoje dziecko Nie mów głośno bo ktoś podłapie ;P 16 października 2011 21:23 | ID: 661407 Melisa (2011-10-16 21:15:41) anetaab (2011-10-16 20:48:05) myosotis24 06 (2011-10-16 10:29:49) Przerażające... My będąc w liceum czuliśmy się skrępowani grając w butelkę na rozkazy i całusy... Boję się pomyśleć, co będzie modne za kilka lat, gdy moje dziewczynki będą w wieku szkolnym. Jeszcze trochę i pozycje seksualne zaczą ćwiczyć na lekcjach straszne co dzieje się w szkołach i do czego zmierza ...Nie bardzo też wiem jak chronić przed tym swoje dziecko Nie mów głośno bo ktoś podłapie ;P Wy się przestańcie nabijać. Mnie to przeraża! 16 października 2011 21:38 | ID: 661412 Monia jak moje dziecko pojdzie do skzoly to powiem ci jakie teraz zabawy dla mlodych ludiz sa na topie:D 16 października 2011 21:56 | ID: 661430 malenstwo_ 1986 (2011-10-16 21:38:53)Monia jak moje dziecko pojdzie do skzoly to powiem ci jakie teraz zabawy dla mlodych ludiz sa na topie:D OK. Zawsze to będę miała rok czasu na przetrawienie informacji 17 Dunia Poziom: Szkolniak Zarejestrowany: 10-03-2011 17:24. Posty: 18894 16 października 2011 22:17 | ID: 661449 Dziewczyny!!!!Nie straszcie babci, bo dostanie zawału serca i prawnuków nie doczeka!!!!! 17 października 2011 09:25 | ID: 661581 aluna (2011-10-16 20:39:40) bielinek_k apustnik (2011-10-16 20:31:33) Mając siostrę w gimnazjum, dręczoną zresztą za swoją "normalność", wcale nie śpieszno mi do negowania takich scenariuszy. Chociaż też wolałabym nie wierzyć. I coraz bardziej mam dość pani Hall. Poczekaj aż Boni przyjdzie...będziesz tęskniła za nią... A co pani Hall ma wspólnego z zabawami anstolatków?! Przepraszam bardzo, ale to już jest bezpodstawne Bielinku... Czy reforma edukacji przewiduje tęczę, słoneczka i inne tego typu sprawy? Po prostu młodzież nam się zmienia, a i jej rodzice - niestety nie na lepsze... 19 bielinek_kapustnik Zarejestrowany: 08-04-2011 10:58. Posty: 1112 17 października 2011 11:53 | ID: 661674 Kurcze, napisałam się TYYYLEEE, a mi córka coś wcisnęła i zniknęło, wrrr... To teraz będzie krótko, bardzo, bo nie mam czasu. Hall została ministrem edukacji dlatego, że głośno krytykowała Giertychową akcję "Zero tolerancji dla przemocy w szkole" (a także dzięki skoligaceniu z posłem Aleksandrem Hallem, jej trzecim mężem i jakieś tam stosunki z Tuskiem). Akcję konkretną, w której szkoła miała reagować na nawet najmniejsze przejawy demoralizacji wśród dzieci. Na stręczycielstwo, narkomanię, alkohol, sutenerstwo, niemoralne noszenie się i zachowanie. Z Giertycha można się śmiać, ale po roku od wprowadzenia akcji przemoc wśród młodzieży spadła o ponad 20%. Hall, jak tylko wdrapała się na stołek, to akcję Giertychową z miejsca zawiesiła, wprowadzając jakiś swój bezstresowy twór o nazwie "Bezpieczna i przyjazna szkoła" czy jakoś tak. Jej założenie: poprawa relacji między nauczycielem a uczniem i w ten sposób ograniczenie przemocy w szkole. Zapraszam ją do naszego gimnazjum, niech poprawi relację między nauczycielką a uczennicą, która dosypała jej do herbaty środek przeczyszczający i jedyne co, to miała obniżone zachowanie na "semestr" i ogólnie nawet jej to nie dotknęło zbytnio, bo dalej miesza. Tylko czekać, aż dosypie kreta albo coś jeszcze gorszego. Oczywiście, przemoc nie spada, wręcz przeciwnie. Możesz sobie o mnie myśleć, że mam przedpotopowe myślenie, ale wolę szkołę, gdzie to nie ja zasuwam z udręczonym dzieckiem po psychologach i psychiatrach, ale matka łobuza zasuwa z nim po komisariatach, do skutku. Gdzie nie ja zmieniam szkołę, by uwolnić dziecko od dręczyciela, ale dręczyciel wylatuje i zmienia szkoły do czasu, aż straci rezon. Gdzie dzieci chodzą do szkoły w mundurkach, a nie z gołymi brzuchami i tyłkami na wierzchu. Do mnie szkoła bezstresowa (tzn bezstresowa dla łobuzów, bo "normalni" jak najbardziej się stresują) propagowana przez Hall nie przemawia, głównie dlatego, że widzę jakie to nieskuteczne. 20 bielinek_kapustnik Zarejestrowany: 08-04-2011 10:58. Posty: 1112 17 października 2011 12:01 | ID: 661678 No Boni to jest wesoły, można zacytować kilka "kwiatków": "Zaplanowana na ten rok rezerwa celowa na dostosowanie szkół do potrzeb dzieci 6-letnich zostanie zmniejszona z 347 mln zł do około 40 mln zł. Ograniczenie środków nie zakłóci całego procesu obniżania wieku obowiązku szkolnego". "Ale sześciolatki muszą iść do szkół. Bo chodzi również o to, żeby wcześniej kończyły edukację. To element polityki rynku pracy, bez tego nie będzie miał kto zarabiać na nasze emerytury". a także: "To że sześciolatki poszły do szkół, wydłuża im czas pracy, a więc da również emerytalne oszczędności, bo na rynku pracy będzie przeszło 300 tys. osób więcej". A to już pewne, z tym Bonim? :D
Liczba postów: 7,984 Liczba wątków: 162 Dołączył: Reputacja: 2 Płeć: nie wybrano Tak się bawi polska młodzież. To nie jest pierwsza taka afera. Zaś już po okresie galerianek, owa nowa moda po raz kolejny świadczy o moralnym zepsuciu młodzieży i olbrzymich zaniedbaniach wychowawczych. Co o tym sądzicie? "Hope can drown lost in thunderous sound Fear can claim what little faith remains But I carry strength from souls now gone They won't let me give in... (...) Death will take those who fight alone But united we can break a fate once set in stone Just hold the line until the end Cause we will give them hell..." EH Liczba postów: 5,638 Liczba wątków: 38 Dołączył: Reputacja: 25 Płeć: kobieta Wyznanie: panteistka Że to zwykła kaczka dziennikarska. Natura albowiem w rozmaitości się kocha; w niej wydaje swoją moc, mądrość i wielkość. (Jędrzej Śniadecki) Liczba postów: 118 Liczba wątków: 0 Dołączył: Reputacja: 0 Seth napisał(a): Tak się bawi polska młodzież. To nie jest pierwsza taka afera. Zaś już po okresie galerianek, owa nowa moda po raz kolejny świadczy o moralnym zepsuciu młodzieży i olbrzymich zaniedbaniach wychowawczych. Co o tym sądzicie?Zastanawiam się, czy przegiąłeś ze swoim wiekiem, czy też jesteś ministrantem? Ja się bawiłem w podobne rzeczy 45 lat temu!.8) Jedynym szczytem, który możemy osiągnąć bez wysiłku - jest szczyt głupoty.... Wszystko co lubię, jest albo nielegalne, albo niemoralne, albo się z tego tyje...... Seth Emerytowany Moderator Liczba postów: 7,984 Liczba wątków: 162 Dołączył: Reputacja: 2 Płeć: nie wybrano luidor0 napisał(a):Zastanawiam się, czy przegiąłeś ze swoim wiekiem, czy też jesteś ministrantem? Ja się bawiłem w podobne rzeczy 45 lat temu!.8) że co? "Hope can drown lost in thunderous sound Fear can claim what little faith remains But I carry strength from souls now gone They won't let me give in... (...) Death will take those who fight alone But united we can break a fate once set in stone Just hold the line until the end Cause we will give them hell..." EH Liczba postów: 118 Liczba wątków: 0 Dołączył: Reputacja: 0 Seth napisał(a):że co?Że nic!.......45 lat temu, też był testosteron8) Jedynym szczytem, który możemy osiągnąć bez wysiłku - jest szczyt głupoty.... Wszystko co lubię, jest albo nielegalne, albo niemoralne, albo się z tego tyje...... Seth Emerytowany Moderator Liczba postów: 7,984 Liczba wątków: 162 Dołączył: Reputacja: 2 Płeć: nie wybrano luidor0 napisał(a):Że nic!.......45 lat temu, też był testosteron8) obecność testosteronu w krwi nie oznacza konieczności oddawana się tak plugawej rozpuście w tak młodym wieku. Jeśli Ty się takowej oddawałeś i nie widzisz w tym nic złego, to tylko niezbyt dobrze świadczy o Tobie. "Hope can drown lost in thunderous sound Fear can claim what little faith remains But I carry strength from souls now gone They won't let me give in... (...) Death will take those who fight alone But united we can break a fate once set in stone Just hold the line until the end Cause we will give them hell..." EH Liczba postów: 1,789 Liczba wątków: 7 Dołączył: Reputacja: 0 Też wydaje mi się, że to typowa urban legend. Kilkanaście lat temu pamiętam podobne historie, tylko wówczas zabawa nie nazywała się "słoneczko" tylko "gwiazda" Inna sprawa, że teraz skoro sprawą zajęły się media i została ona nagłośniona ktoś zapewne takiej "zabawy" spróbuje. Promowanie upodmiotowienia kobiet i ich uświadamianie poprzez budowanie potencjału przed katastrofami związanymi z klimatem celem każdego świadomego Europejczyka. Bez sprawiedliwości w dziedzinie klimatu nie da się osiągnąć prawdziwej równości płci Liczba postów: 118 Liczba wątków: 0 Dołączył: Reputacja: 0 Seth napisał(a):obecność testosteronu w krwi nie oznacza konieczności oddawana się tak plugawej rozpuście w tak młodym wieku. Jeśli Ty się takowej oddawałeś i nie widzisz w tym nic złego, to tylko niezbyt dobrze świadczy o od jakiego wieku można?8O Jedynym szczytem, który możemy osiągnąć bez wysiłku - jest szczyt głupoty.... Wszystko co lubię, jest albo nielegalne, albo niemoralne, albo się z tego tyje...... Seth Emerytowany Moderator Liczba postów: 7,984 Liczba wątków: 162 Dołączył: Reputacja: 2 Płeć: nie wybrano current napisał(a):Też wydaje mi się, że to typowa urban legend. Kilkanaście lat temu pamiętam podobne historie, tylko wówczas zabawa nie nazywała się "słoneczko" tylko "gwiazda" Inna sprawa, że teraz skoro sprawą zajęły się media i została ona nagłośniona ktoś zapewne takiej "zabawy" spróbuje. że podobne zabawy zachodziły np w środowiskach okultystów i satanistów to wiem doskonale. Ale i zetknąłem się z licznymi opisami orgii po pijaku itp, jednak wszędzie tam uczęstnicy byli zwykle starsi. Jednakże skoro zaistniała już na duzą skalę prostytucja małolat to dlaczego takie coś nie miałoby mieć miejsca?luidor0 napisał(a):A od jakiego wieku można?8O jak się nie jest śmieciem to od żadnego "Hope can drown lost in thunderous sound Fear can claim what little faith remains But I carry strength from souls now gone They won't let me give in... (...) Death will take those who fight alone But united we can break a fate once set in stone Just hold the line until the end Cause we will give them hell..." EH Liczba postów: 5,461 Liczba wątków: 67 Dołączył: Reputacja: 0 Dziadek mi o tym opowiadał, w jego czasach to się zwało słonecznikiem czy coś :] Oczywiście, wtedy też było zmyślone A nawet jak się tak ludzie zabawiali, to wątpię, żeby to było popularne. W necie są artykuły dementujące te "doniesienia" o zabawie w słoneczko. Zawiodę was jednak i nie dostarczę linka, bo mi się teraz po prostu nie chce [SIZE=1][SIZE=2][SIZE=1][SIZE=2]Burdel na forum powstaje, gdy moderatorzy forum postanawiają sprzeciwić się części działań członków Ekipy Honor. Czat / IRC: - prosta instrukcja dołączania.[/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE] "fakt", faktowi nierowny :p nie wydaje mi sie, aby to byla prawda. jestem ze zlotego rocznika 90', wiec jeszcze nie tak dawno bylem w gimnazjum - zatem w miare kojarze gimnazjalne realia. nie sadze, aby przez te pare lat tak drastycznie sie zmienily. zadne takiego typu rzeczy nie mialy nigdy miejsca w moim otoczeniu w tamtym czasie, ale moze po prostu bylo to wyjatkowo porzadnickie srodowisko, tyle ze nie wydaje mi sie :lol2: dlatego sadze, ze to bujda. a jesli nawet jest w tym ziarenko prawdy, to zostalo to mocno, mocno przejaskrawione. oczywiscie, zdarzaja sie przypadki zachodzenia w ciaze w gimnazjach, ale to naprawde rzadkie, o jakichs orgiach nie mowiac - po prostu w to nie wierze najgorsze sa reakcje ludzi na tego typu wiadomosci - wiele zwala wine na zbyt pozne wdrazanie zajec z edukacji seksualnej do szkol, lub jej brak, kiedy to rodzice sa od wychowywania dzieci, o czym zapominaja (albo po prostu jest to dla nich wstydliwe i chca zwalic swoj obowiazek na szkole). jesli jest tu jakis gimnazjalista, niech sie wypowie i przedstawi jak sie sytuacja ma :p jakiś mądry cytat Liczba postów: 5,025 Liczba wątków: 26 Dołączył: Reputacja: 27 Podejrzany jest fakt jednoczesnego zajścia w ciążę 5 dziewczyn. Socjopapa Rażący brak kompetencji równościowych Liczba postów: 14,574 Liczba wątków: 100 Dołączył: Reputacja: 277 Płeć: mężczyzna Zgodnie z dementi wcale nie zaszły równocześnie. "All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential. All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country. All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd Liczba postów: 5,638 Liczba wątków: 38 Dołączył: Reputacja: 25 Płeć: kobieta Wyznanie: panteistka Natura albowiem w rozmaitości się kocha; w niej wydaje swoją moc, mądrość i wielkość. (Jędrzej Śniadecki) Liczba postów: 3,035 Liczba wątków: 14 Dołączył: Reputacja: 1 Andre napisał(a):Że jak? Co ordynarnie mówiąc pieprzenie się ma wspólnego z moralnością? Wg niektórych sporo. O czym za chwilę nie omieszkasz się przekonać... zdradzę Ci tylko, że jest to powiązane z tzw puszczalstwem itp. Mierzy się ponad cel, by trafić do celu. Liczba postów: 4,996 Liczba wątków: 22 Dołączył: Reputacja: 0 jakiej moralności? pamiętajmy o wielu rodzajach, np moralność powiązana z utylitaryzmem nie będzie tu widziała nic złego. Największy polski ateista. 110 kilo wagi. konkluzja, po pewnej rozmowie - by pobić posąg ze Świebodzina, należy wybudować 34-metrową Sashę Grey, miażdzącą obcasem głowę biskupa. Przerobienie wyspy Niue na raj podatkowy i BDSM-land też w planach. "Zadbałem o o tę ponurą reputację, by odstraszyć podstępne zło, które dręczy nasz przeklęty kraj. Wiesz o czym mówię? o podatkach." Harry Potter niesie lepsze przesłanie niż biblia. Liczba postów: 5,638 Liczba wątków: 38 Dołączył: Reputacja: 25 Płeć: kobieta Wyznanie: panteistka A tak... puszczalstwo, kurestwo, demoralizacja. Wiemy, wiemy. Natura albowiem w rozmaitości się kocha; w niej wydaje swoją moc, mądrość i wielkość. (Jędrzej Śniadecki) AndrE napisał(a):Co ordynarnie mówiąc pieprzenie się ma wspólnego z moralnością?uwazasz, ze "pieprzenie sie" w wieku gimnazjalnym powinno byc czyms normalnym? nie jestem zwolennikiem purytanizmu, ale to chyba lekka przesada... jakiś mądry cytat Seth Emerytowany Moderator Liczba postów: 7,984 Liczba wątków: 162 Dołączył: Reputacja: 2 Płeć: nie wybrano AndrE napisał(a):A co jest normą? W którym wieku "już można"? Nie ustalono? No właśnie.. tak nie ustalono. Więc wróć do swojej kózki rób do rwania dzieci na czatach dla pierwszoklasistów Jak ktoś nie ma poważnych zaburzeń i odrobinę rozumu, dostrzega chyba że seksualne współżycie w bardzo wczesnym wieku nie jest zbyt pozytywnym zjawiskiem. Odchodząc nawet od moralności. Seks wiąże się z sporą odpowiedzialnością, chociażby z racji ryzyka zajścia w ciążę, na emocjonalnych i psychicznych aspektach seksu kończąc. A odpowiedzialności po 13-16 latniej gówniarzeri spodziewać się nie można "Hope can drown lost in thunderous sound Fear can claim what little faith remains But I carry strength from souls now gone They won't let me give in... (...) Death will take those who fight alone But united we can break a fate once set in stone Just hold the line until the end Cause we will give them hell..." EH Liczba postów: 11,547 Liczba wątków: 80 Dołączył: Reputacja: 242 Płeć: nie wybrano AndrE napisał(a):A co jest normą? W którym wieku "już można"? Nie ustalono? No właśnie..Normą jest to co jest za norme uważane. Skoro większość ludzi uznaje seks gimnazjalistów za coś niezgodnego z jakąś normą to znaczy ,że istnieje w naszym społeczeństwie taka norma, która odrzuca seks gimnazjalistów. Poprostu jest to norma obyczajowa. "Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć" NN
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2012-12-03 11:47:07 PoprostuKamcia Netbabeczka Nieaktywny Zawód: bizneswoman Zarejestrowany: 2012-11-07 Posty: 474 Wiek: 35 Temat: Zabawa w "słoneczko" Witam,Chciałbym poruszyć wątek, czy słyszeliście lub czytaliście o zabawach jakie teraz są u młodzieży lub u nastolatków? Ja coraz częściej trafiam niestety na takie artykuły. Za moich czasów grało się w butelkę, doktora a teraz te zabawy to masakra uważacie, że za dużo jest pornografii teraz w naszym życiu?"Gra w słoneczko, zasady gry: 1. Dziewczyny kładą się nago na plecach z rozłożonymi nogami, tak aby utworzyć W środku stają chłopcy, również nadzy, w liczbie proporcjonalnej do liczby ?Panowie? używają swoich koleżanek, po kolei zmieniając się co jakiś Przegrywa ten chłopak, który jako pierwszy osiągnie orgazm i wytrysk." Mężczyźni wymyślili pocałunek, aby ukochanej kobiecienareszcie usta zamknąć. 2 Odpowiedź przez madzikkucharska21 2012-12-03 11:50:22 madzikkucharska21 O krok od uzależnienia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-02 Posty: 64 Wiek: 27 Odp: Zabawa w "słoneczko"Za duzo internetu moim zdaniem. I teraz pornografia jest praktycznie dostepna dla wszystkich. Jest masakra. Zgadzam sie z toba. Jak dla mnie to troszke chore gry. 3 Odpowiedź przez chandler 2012-12-03 14:48:02 chandler Net-facet Nieaktywny Zawód: motoryzacja Zarejestrowany: 2012-10-18 Posty: 375 Wiek: 40+, ale nieduży Odp: Zabawa w "słoneczko" KamcioDiabliczko - jestem Ci bardzo wdzięczny za otworzenie takiego ojcem 9-letniej córki i coraz bardziej zastanawiam się co moje dziecko będzie robić np. w gimnazjum.. Teraz jest ostatni dla mnie dzwonek by przeanalizować siebie jako ojca i spojrzeć na relacje między mną a dzieckiem. Wiecie - ja mój pierwszy onanizm zrealizowałem dosyć późno ( 15-16 rok życia), ale okazuje się że teraz młodzież zabawia się w nie tylko seks dla dorosłych, ale za to już w formie pornogrupowego seksu. To nic dobrego, gdyż istnieje sporo niebezpieczeństw ( ciąża,choroby weneryczne,HIV,''aktorstwo'' dla dorosłych itd). Uważam że ten problem może narastać, a udawanie że go nie ma może mieć bardzo poważne skutki dla wielu z nas moi dziewczynki są w gorszej sytuacji , gdyż one bardziej noszą skutki głupich zabaw więc Was wszystkie i wszystkich o aktywność tu . Jakie są wasze pomysły by zniechęcić zwłaszcza córki do zbyt wczesnych kontaktów seksualnych. Oto moje:edukowanie seksualne( w różnych formach-wycieczki na porodówkę,filmy z porodów w tv);interesowanie się problemami dziecka "..Kto mówi o walce z biedą , a nie o obniżce podatków - ten jest albo idiotą , albo oszustem.." - Janusz Korwin Mikke 4 Odpowiedź przez yoghurt007 2012-12-03 14:57:18 yoghurt007 net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-05-19 Posty: 4,556 Odp: Zabawa w "słoneczko" Tego typu zabawy były są i będą. Były jeszcze na długo przed naszym pokoleniem KamciaDiabliczka. Zmienia się nazewnictwo, zmienia się forma, ale nie zasady. O wielu takich była zabawa w doktora, pytanie czy zadanie o zacięciu mocno erotyczno-pornograficznym, zabawa w pomidora (dziewczyna robiła pod stołem loda jednemu z kilku chłopaków, a druga musiała zgadnąć któremu), gry w bułkę (to już gejowskie porno - który ostatni spuści się na bułkę ten musi ja zjeść), gra w butelkę z całowaniem (nie tylko w usta) i seksem oralnym itp. Nic się nie zmieniło - jedynie internet i fakt, że żyjemy w społeczeństwie informacyjnym spowodował, że obieg informacji o tego typu zabawach dotyczy szerszego grona odbiorców. Trust me, when I woke today I had no plans to be so sexy...but shit happens ! Deep in my soul there is a warrior that I'm afraid of... 5 Odpowiedź przez Kamilx 2012-12-03 14:57:53 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2012-12-03 15:40:21) Kamilx Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-12-02 Posty: 12 Odp: Zabawa w "słoneczko"Post poniżej poziomu forum 6 Odpowiedź przez xerxes 2012-12-03 15:56:25 xerxes Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-06-03 Posty: 379 Odp: Zabawa w "słoneczko"mi sie wydaje ze to musi byc specyficzne srodowisko, bez oporow, bardziej kojarzy mi sie z patologia niz hedonizmem jednak. Mysle ze nie ma co demonizowac i to jednak margines 7 Odpowiedź przez *LoveForever* 2012-12-03 16:05:32 *LoveForever* Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: konsultantka/menadżeraka Zarejestrowany: 2012-11-13 Posty: 1,216 Wiek: :) Odp: Zabawa w "słoneczko" Matko Kochana, pierwszy raz słyszę o takiej zabawie .Jestem w szoku, OGROMNYM .I jak tu się nie martwić o przyszłość dziecka. Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujemy,one same przyjdą:* Mój synek , największe szczęście jakie posiadam I oczywiście kocham Nad Życie :* GG , jeśli potrzebne napisz e-mail 8 Odpowiedź przez Bullitt 2012-12-03 16:16:55 Ostatnio edytowany przez Bullitt (2012-12-03 16:46:53) Bullitt Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-19 Posty: 759 Wiek: XXXV Odp: Zabawa w "słoneczko" Tak słyszałem o problemie nie chcianych ciąż jako wyniku owej zabawy. A wystarczyłoby zamienić zwykły stosunek na analny i po problemie. I feel the anger bleeding inside of me, I see your weakness growing more and share your insanity, I support your inner demons 9 Odpowiedź przez Cayenne81 2012-12-03 16:18:13 Cayenne81 Bardzo Wnikliwa Obserwatorka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-10 Posty: 16,311 Odp: Zabawa w "słoneczko"o słoneczku słyszałam już dawno temu,nazywają to też gwiazdką głowie się nie mieści co te małolaty teraz wyprawiająpomijając juz fakt galerianek 10 Odpowiedź przez Iguana 2012-12-03 16:22:52 Iguana Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-11-03 Posty: 159 Wiek: 24 Odp: Zabawa w "słoneczko" Zgadzam się w pełni z użytkownikiem yoghurt007. Takie zabawy były i będą. Pamiętam jak miałam 13 lat, rozmowę z rok starszą koleżanką, o tym jak to po dyskotece uprawiała sex z jakimś nieznajomym i nie znała nawet jego imienia. Czy pochodziła z patologicznej rodziny? Wręcz przeciwnie. Dzisiaj ma rodzinę, dzieci, całkiem chyba nieźle im się powodzi. Innym razem, niedługo później, trochę przez przypadek a trochę z konieczności znalazłam się na imprezie gdzie 3 mężczyzn na oczach pozostałych gości uprawiało sex z 16latką, którą jeden z nich przyprowadził w lateksie na smyczy. Również całkiem rozgarnięta dziewczyna z niej wyrosła - właśnie kończą z mężem budowę domu, gdzie planują zamieszkać ze swoją urokliwą pociechą. Kolejny przykład z mojej rodzinnej okolicy - jak dwie gimnazjalistki (z tzw "dobrych domów") postanowiły się z nudów prostytuować i sprzedawały swe usługi przy jednej z dróg, do czasu aż nie zauważył ich w tym miejscu ich szkolny nauczyciel. Z własnego doświadczenia też mogę przytoczyć kilka pikantnych historii... ale może innym razem Nie uważam tym samym zabawy w słoneczko za coś dobrego - wręcz przeciwnie, to głupia i bardzo ryzykowna gra. Jednak niech mi nikt nie mówi, że to się tyczy wyłącznie marginesu społecznego, albo że tę grę wymyślono przedwczoraj. Z tego co pamiętam hipisi też byli za wolną miłością, a nawet niektórzy na ludzi wyrośli. Wiem też, że 15 lat temu wcale młodzież się skromniej nie bawiła. Zapewne 30 lat temu, czy 50 również miały miejsce podobne afery - tylko Internetu nie było, więc się wieści tak szybko nie roznosiły i trudniej było kogoś publicznie osądzić na własną rękę. Moim zdaniem, przed błędami młodości ciężko jest dziecko uchronić. Znam wielu dobrych ludzi na złej drodze... od Iguana 11 Odpowiedź przez xerxes 2012-12-03 16:31:45 xerxes Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-06-03 Posty: 379 Odp: Zabawa w "słoneczko"a takie zachowania nie wynikaja z braku zainteresowania rodzicow dzieckiem? 12 Odpowiedź przez *LoveForever* 2012-12-03 16:40:22 *LoveForever* Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: konsultantka/menadżeraka Zarejestrowany: 2012-11-13 Posty: 1,216 Wiek: :) Odp: Zabawa w "słoneczko" Iguana Masz stu procentową rację w tym co znam kilka ,,koleżanek,, , które kiedyś wyprawiały takie rzeczy, że aż szkoda jak gdyby nigdy nic są matkami, żonami mnie osobiście zaskoczyła ta zabawa w ,,słoneczko,, .Nigdy nie słyszałam o tym -uwierzcie .Nawet nie umie sobie tej gry wyobrazić .Tzn ,że co ? Że jak te dziewczyny leżą to chłopcy po kolei uprawiają z nimi seks ?Katastrofa jakaś .Pewnie wyszłam teraz na jakąś psychiczną co nigdy nie słyszała o tej zabawie. Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujemy,one same przyjdą:* Mój synek , największe szczęście jakie posiadam I oczywiście kocham Nad Życie :* GG , jeśli potrzebne napisz e-mail 13 Odpowiedź przez yoghurt007 2012-12-03 16:45:44 yoghurt007 net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-05-19 Posty: 4,556 Odp: Zabawa w "słoneczko" Psychiczna to może nie, ale raczej pod kloszem chowana. Ja już o słoneczku słyszałem kilka lat temu. Trust me, when I woke today I had no plans to be so sexy...but shit happens ! Deep in my soul there is a warrior that I'm afraid of... 14 Odpowiedź przez Iguana 2012-12-03 16:47:50 Iguana Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-11-03 Posty: 159 Wiek: 24 Odp: Zabawa w "słoneczko" xerxes napisał/a:a takie zachowania nie wynikaja z braku zainteresowania rodzicow dzieckiem?Z jakichś braków na pewno... jednak brakiem zainteresowania nie można moim zdaniem tłumaczyć wszystkiego. Niektóre dzieci nie cierpią na brak uwagi, a popełniają błędy. Niektórym nigdy niczego nie brakowało, a robią głupoty. Moim zdaniem również wpakować się w taką sytuację jest niezwykle łatwo - takiemu rządnemu wrażeń i adrenaliny nastolatkowi. Wydaje mi się również, że zadanie rodziców nie powinno polegać na tym, aby dzieci za wszelką cenę chronić przed takimi problemami, ale aby nauczyć te dzieci kierować się własną wolą (aby ślepo nie wierzyły w kolegów), aby umiały postawić na swoim, zadbać o siebie, powiedzieć "nie". Więc samo zainteresowanie to za mało. 15 Odpowiedź przez truskaweczka19 2012-12-03 17:09:48 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-12-03 17:11:24) truskaweczka19 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-21 Posty: 17,180 Wiek: 26 Odp: Zabawa w "słoneczko" Też mnie to przeraża, ale świata nie zbawimy i niestety zawsze będą takie osoby. No, ale też sądzę, że to jednak margines (tzn, że są jeszcze rozsądni nastolatkowie i to niemało- a przynajmniej mam taką nadzieję). Dla mnie samo słuchanie o tym sprawia, że robi mi się niedobrze. Dlatego nie ma co demonizować, bo na pewno nie każdy gimnazjalista zabawia się w ten sposób. Myślę, że oczywiście ważna jest rozmowa, dobry przykład wyniesiony z domu, informowanie o niebezpieczeństwach, zabezpieczeniach. Wątpię, by ktoś rozsądny zaczął bawić się w takie głupoty, gdy usłyszy o tym wszystkim. Tymczasem podejrzewam, że pewnie duża część nastolatków, która robi takie rzeczy nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji, myśli tylko "będzie fajnie", może naśladują to co widzą na filmach. "Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"Wisława Szymborska 16 Odpowiedź przez *LoveForever* 2012-12-03 17:24:08 *LoveForever* Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: konsultantka/menadżeraka Zarejestrowany: 2012-11-13 Posty: 1,216 Wiek: :) Odp: Zabawa w "słoneczko" yoghurt007 napisał/a:Psychiczna to może nie, ale raczej pod kloszem chowana. Ja już o słoneczku słyszałem kilka lat nie byłam jakąś nadzwyczajnie grzeczną dziewczynką, jako nie byłam tez jakimś to zwykłą powiem rodzice dbali o to, żebym wyrosła na porządną kobietę, na dyskoteki nie chodziłam a uciekałam Ale żeby tak zaraz pod kloszem No ale mniejsza z tym, naprawdę nie słyszałam o tej ktoś bardziej szczegółowo przytoczy mi zasady tej zabawy ? Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujemy,one same przyjdą:* Mój synek , największe szczęście jakie posiadam I oczywiście kocham Nad Życie :* GG , jeśli potrzebne napisz e-mail 17 Odpowiedź przez PoprostuKamcia 2012-12-03 17:25:37 PoprostuKamcia Netbabeczka Nieaktywny Zawód: bizneswoman Zarejestrowany: 2012-11-07 Posty: 474 Wiek: 35 Odp: Zabawa w "słoneczko" yoghurt007 napisał/a:Tego typu zabawy były są i będą. Były jeszcze na długo przed naszym pokoleniem KamciaDiabliczka. Zmienia się nazewnictwo, zmienia się forma, ale nie zasady. O wielu takich się, ale wydaje mi się, że wtedy się tak o tym nie mówiło jak teraz. Tak mi się wydaje. Albo teraz jesteśmy starsi i więcej widzimy. Ludzie chyba się wstydzili tego. Nie wiem w szokiem jest że dziecko 4letnie się masturbuje. Rodzice, nauczyciele nie wiedzą co robić. Mężczyźni wymyślili pocałunek, aby ukochanej kobiecienareszcie usta zamknąć. 18 Odpowiedź przez PoprostuKamcia 2012-12-03 17:37:06 PoprostuKamcia Netbabeczka Nieaktywny Zawód: bizneswoman Zarejestrowany: 2012-11-07 Posty: 474 Wiek: 35 Odp: Zabawa w "słoneczko" Poza tym wydaje mi się, że młodzi ludzie godzą się na takie zabawy by zrobić wrażenie na rówieśnikach. Jak również duży wpływ na takie zachowania ma też kultura jest z najbardziej znanych "teraz" takich zabaw, czytałam o "pociągu" "wymiękaczu" oraz innych. Głośno było ostatnio o tym reportaż na tvp 2 chyba i z Tomaszem Lisem. Mężczyźni wymyślili pocałunek, aby ukochanej kobiecienareszcie usta zamknąć. 19 Odpowiedź przez 2012-12-03 19:00:25 Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-11-26 Posty: 90 Wiek: 27 Odp: Zabawa w "słoneczko" To wszytko to wierzchołek góry lodowej moi drodzy. Jak dla mnie to problemem nie są tutaj gimbusy, które po prostu chcą się tak zabawiać ale ta normalna część dzieci, które zdarza się nie raz nie dwa, że jest przez takie towarzystwo "wciągana" w takie i inne zabawy. I można by olać temat bo przecież jeżeli wychowamy nasze dziecko i zaszczepimy w nim właściwe wartości to problemu nie będzie prawda?Otóż NIE, wierutna bzdura, masowa patologia zawsze będzie wywierać wpływ na jednostki poprawnie ukształtowane. CO gorsza ta patologia ma coraz szerszy zasięg dzięki internetowi dodam, że podobne reportaże w TVN i innych stacjach wcale nie pomagają wzbudzają jedynie chorą ciekawość bo pokazują patologie bez kontrastu czasem wrażenie, że zmierzamy do modelu z filmu "Idiokracja" w trybie ekspresowym, był tam taki zabawny moment i jest on na prawdę i przykry i prawdziwy. 20 Odpowiedź przez mortisha 2012-12-03 19:24:40 mortisha Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-04 Posty: 2,607 Wiek: Odp: Zabawa w "słoneczko"Kamcia!O czym tu piszesz to zadna tez takie zabawy byly tylko o wiele bardziej mlodziaki ukrywali sie z tymi jakies Doktory i cuda niewidy na tle erotycznym takze sie odbywaly , tylko jak pisalam, bylo to o wiel bardziej skrycie praktykowane w "ukryciu" niz teraz niemal na legalu bez obaw W dobie internetu ,portali społecznosciowych i filmikowych (Facebook, youtube..)to nowe pomysly rozprzestrzeniają sie jak zaraza Naszczescie moją małoletnią brzydzą i oburzają takie igraszki jak widzi na przerwach,czy na podwórku rozne wyglupy na tle seksualnym ,i mysle ze zdania nie zmieni, bo ona nie z tych co podążają za tlumem, ale jak kot chadza wlasnymi sciezkami 21 Odpowiedź przez gojka102 2012-12-03 19:30:10 gojka102 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-11-28 Posty: 8,611 Wiek: 30+(dokładnie nie pamiętam:)) Odp: Zabawa w "słoneczko" Zabawa w słoneczko już jest niemodna.:)A swoją drogą kiedy pierwszy raz dowiedziałam się o tych zabawach w kontekście kolonijnej rozrywki zapytałam moją dawną podopieczną z kolonii,z którą się zakumplowałam i dzięki niej dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy o seksualności nastolatków, czy na kolonii,na której była widziała albo słyszała o takich "akcjach".Nie widziała i nie teraz 20 lat i nic o takich zabawach nie to zależy od środowiska,od ani jej znajomi/znajome sobie na takie rzeczy nie pozwalali/ owszem oszukiwali mnie jak chodziliśmy do miasta i jak wracaliśmy każdy w plecaku miał kilka ostatniej nocy nawet sporo wypili ale prócz jednej dziewczyny całującej się z kolegą nic się nie działo,ba nawet nie rozmawiała z koleżankami o pamiętacie ze swoich czasów grę w butelkę,rozbieranego pokera czy pokera na życzenia?:) Tylko czasem wśród mroku,straszy i krąży wokół zamyślony marabut, w lepkich błotach błądzący ptakLecz dzień lęki wymiecie,wiec spokojnie możecie drzwiami trzasnąć i zasnąć gdy "dobranoc" powiemy wam 22 Odpowiedź przez ban 2012-12-03 19:51:45 ban Net-Facet Nieaktywny Zawód: hitech, management Zarejestrowany: 2012-11-28 Posty: 1,024 Wiek: 3X (trójka na początku) Odp: Zabawa w "słoneczko"Trzeba dzieciom wytłumaczyć o antykoncepcji, o chorobach i po problemie. Jak będą znać konsekwencje, to błędu nie popełnią, przynajmnie Ci co myślą o przyszłości. 23 Odpowiedź przez Jaga Baba07 2012-12-03 20:01:43 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2012-12-03 20:10:40) Jaga Baba07 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-08-14 Posty: 2,413 Wiek: Często pytają o dowód, pokazuję prawko. Odp: Zabawa w "słoneczko" gojka102 napisał/a:Zabawa w słoneczko już jest niemodna.:)A swoją drogą kiedy pierwszy raz dowiedziałam się o tych zabawach w kontekście kolonijnej rozrywki zapytałam moją dawną podopieczną z kolonii,z którą się zakumplowałam i dzięki niej dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy o seksualności nastolatków, czy na kolonii,na której była widziała albo słyszała o takich "akcjach".Nie widziała i nie teraz 20 lat i nic o takich zabawach nie to zależy od środowiska,od ani jej znajomi/znajome sobie na takie rzeczy nie pozwalali/ owszem oszukiwali mnie jak chodziliśmy do miasta i jak wracaliśmy każdy w plecaku miał kilka ostatniej nocy nawet sporo wypili ale prócz jednej dziewczyny całującej się z kolegą nic się nie działo,ba nawet nie rozmawiała z koleżankami o pamiętacie ze swoich czasów grę w butelkę,rozbieranego pokera czy pokera na życzenia?:)Ja za miesiąc będę świętować 23 urodziny i też za moich czasów nie grało się w zabawy typu "słoneczko", czy "gwiazdka". Nie uważam, żeby coś mnie graliśmy w czasach podstawówki w butelkę, tzn. u nas była ta zabawa "modna" szczególnie w czwartej i piątej klasie, czyli jak byłam dzieckiem. Z pewną nostalgią wspominam te czasy, kiedy to wymykaliśmy się na okienku pani ze świetlicy, żeby w piwnicy szkoły, gdzie była szatnia zaszyć się, grając właśnie w butelkę. I pamiętam tą ekscytację, kiedy to kolega, który mi się podobał, miał swoją kolej . W gimnazjum graliśmy w rozbieranego pokera na urodzinach u mojej koleżanki i ja przegrałam, tzn. siedziałam w samym staniku i majtkach. Do dzisiaj pamiętam komentarz kolegi, który na widok moich piersi najpierw zrobił wielkie oczy, a potem powiedział po cichu, że mam czym oddychać. Fajne, takie niby zakazane, ale jednak nie przekraczające granic .A na koloniach też grywało się w karty, szczególnie w nocy, choć lepiej było robić inne "zakazane" rzeczy typu- budzenie młodszych kolegów o 5 nad ranem i wmawianie im, że spóźnili się na śniadanie lub straszenie innych. Chyba jeszcze wtedy byliśmy bardziej dziećmi, niż osobami pragnącymi wkroczyć w "dorosły świat".W liceum pamiętam imprezę u koleżanki, kiedy poszliśmy z moją przyjaciółką i kolegą do pokoju i zorganizowaliśmy sobie trójkącik pieszczot, ale na pocałunkach i pieszczotach się skończyło. Fajne czasy. Nie traktuj życia zbyt serio. I tak żyw z niego nie którzy nie lubią kotów, zawsze myślą, że ta niechęć jest jakąś szczególną zaletą 24 Odpowiedź przez lecytynka1200 2012-12-04 13:54:15 lecytynka1200 O krok od uzależnienia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-11-17 Posty: 60 Wiek: 23 Odp: Zabawa w "słoneczko" Mnie "słoneczko" przeraża. Wiem, jak to jest, kiedy kilku osobom wejdzie do głowy głupi pomysł i grupa za tym pójdzie, do tego dochodzi presja otoczenia, adrenalina, ale nigdy w mojej grupie taka myśl na wierzch nie wyszła, nic tego typu się nie działo, jeżeli ktoś po pijaku się całował, to było wydarzenie. Piliśmy nawet dużo, ale znaliśmy się od dziecka, byliśmy jak rodzina. A ja zawsze mówiłam głośno, co myślę, jak mi coś nie pasowało, nie miałam oporów żeby komuś coś wytknąć, żeby sobie wyjść. Taka byłam od dziecka, jeżeli ktoś mnie do czegoś przekonał, to jakimiś w miarę racjonalnymi się, jak taka gimnazjalna młodzież może sobie nie zdawać sprawy z zagrożeń? Potem są w szoku, że są w ciąży, że są chore? To nikt im nie powiedział? Najwyraźniej są tu braki w edukacji seksualnej. Chyba że jakakolwiek wiedza jest teraz nie szanowana i dzieci uważają, że szkoła jest nudna, a oceny nie oddają stanu rzeczywistego. Trochę w tym racji jest, dlatego taka edukacja seksualna w szkole musi się różnić od innych lekcji. Chociażby tym, że nie siedzi się w ławkach. Żeby był jakiś element różnicy i przekonanie, że ma to ma sens. No i żeby profesjonaliści się tym zajęli, co i jak mówić, nie promować, powiedzieć tak, żeby dzieciaki nie chciały tego od razu ćwiczyć w domu i bez spaczenia jedną właściwą moralnością, bo takiej nie ma. Niestety rodzice i szkoła przerzucają się wzajemnie obowiązkiem wychowywania seksualnego, bo szkoła edukuje, a rodzice wychowują. Ja miałam układ rozrodczy na biologii i super film o kaczuszce, a mama się tylko zapytała, jaką dostałam ocenę, zobaczyła, że 5, tematu nie było już nigdy. Mimo to wyrosłam na rozsądną dziewczynę, lecz kiedyś uznałam, że jestem aseksualna, a tak na prawdę byłam maksymalnie powściągliwa i zmiana nastawienia wymagała ode mnie sporo pracy nad osobowością. Nie każdy tak telewizja i ten cały szołbiznes też robią swoje. Gołe tyłki w teledyskach, Rihanna w wielkich gaciach i staniku na scenie, wokalistki ubrane jak z burdelu. Niech sobie noszą, ale gdy pokazują się publicznie i na scenie dają przykład. W reklamach seksualność się sprzedaje, wojewódzki w programie jest monotematyczny... Dzieciak chyba myśli, że wszystko mu wolno, że tak jest modnie. Chociaż, to dla mnie niepojęte, ciekawa jestem co na to socjolodzy, psycholodzy i seksuolodzy. 25 Odpowiedź przez Kizia75 2012-12-04 14:57:47 Kizia75 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-05-27 Posty: 1,235 Odp: Zabawa w "słoneczko" xerxes napisał/a:a takie zachowania nie wynikaja z braku zainteresowania rodzicow dzieckiem?Też mi się tak wydaje. Rozmowa z dzieckiem, zwłaszcza dorastającym na temat seksu bywa krepująca dla obu stron, ale to konieczność. Druga sprawa to zainteresowania dziecka. Jeśli dziecko będzie miało różne zainteresowania pochłaniające czas (sport, muzyka itp) to mniejsze prawdopodobieństwo, że z nudów zajmie się taką "zabawą". Kolejny element to środowisko i przyjaciele, na które mamy już nieco mniejszy wpływ, ale jesli odpowiednio wczesnie "zaszczepimy" pewne wzorce, to mała szansa, ze nasza pociecha zainteresuje się towarzystwem z marginesu. Nastolatki nie są głupie, tez mają aspiracje i marzenia, tylko trzeba im pewne rzeczy uświadomić i wskazać jakie są alternatywy. Allan Sandale, Carnegie Institution w Pasadenie: "Świat we wszystkich swych składowych częściach i zależnościach jest zbyt skomplikowany, aby mógł być wyłącznie rezultatem przypadku."Artur Leonard Schawlow - fizyk,noblista: "Wydaje mi się, że będąc skonfrontowani z cudami życia i wszechświata, należy zadać sobie pytanie dlaczego, a nie po prostu jak. Jedyne możliwe odpowiedzi są religijne..." 26 Odpowiedź przez mortisha 2012-12-04 15:44:24 mortisha Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-04 Posty: 2,607 Wiek: Odp: Zabawa w "słoneczko" lecytynka1200 napisał/a:Zastanawiam się, jak taka gimnazjalna młodzież może sobie nie zdawać sprawy z zagrożeń? Potem są w szoku, że są w ciąży, że są chore? To nikt im nie powiedział? Najwyraźniej są tu braki w edukacji seksualnej. Chyba że jakakolwiek wiedza jest teraz nie szanowana i dzieci uważają, że szkoła jest nudna, a oceny nie oddają stanu rzeczywistego. Trochę w tym racji jest, dlatego taka edukacja seksualna w szkole musi się różnić od innych lekcji. .Yhmmm.. wiedza to nie wszystko, przykre ,ale prawdziwe..Popatrz na doroslych, juz wpelni dojrzalych osob, wiedzą ze po alkoholu nie wolno wsiadac za kólko bo jak to sie moze skonczyc, co tak samo ile sie apeluje o wyprawach w góry ,czy na wsipnaczki kiedy np zagrozenie jest lawinowe,lub jest zakaz i co?wiedzą, bo wiedzą i nic poza rozwagi mie przeraza,czy to u nastolatkow, czy to u z wspolzyciem u mlodocianych, oni dobrze zdają sobie sprawe ze brak odpowiedniego zabezpieczenia czy antykonc. równa sie wysokim ryzykiem zajscia w ciąze, no ale liczą ze ich to nie spotka i jakos sie uda ominąc problemy,tak samo jak z doroslymi kiedy do głupot sie posuwają Tragedia lub przykrosci nastepują nie przez brak wiedzy ale przez olewacki,czy ignorancki sposob traktowania przestrogi,i na to trzeba znależć haczyk 27 Odpowiedź przez lecytynka1200 2012-12-04 16:10:31 lecytynka1200 O krok od uzależnienia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-11-17 Posty: 60 Wiek: 23 Odp: Zabawa w "słoneczko" Też prawda. Dla mnie sfera seksualna zawsze byłam czymś wyjątkowym, nie dopuszczam do niej byle kogo. Co innego inne zakazy, czasem ktoś myśli, że mu się uda uniknąć przykrych kontakty seksualne podczas "słoneczka". Jak to musi zryć psychikę! Ani nie wie, czego chce, większość pewnie nie odczuwa żadnej przyjemności, a może nawet ból, w imię "dobrej" zabawy i pozycji w grupie? Ja tego nie ogarniam. I rozumiem, że rodzicom musi być ciężko. Nie mówię, że seks grupowy jest zły, jak ktoś to lubi, ok. Ale nastolatki nie są w pełni świadome co robią, często sobie młodość musi się wyszumieć, ale bez przesady. 28 Odpowiedź przez Gosha1990 2012-12-04 20:00:22 Gosha1990 O krok od uzależnienia Nieaktywny Zawód: Kosmetyczka Zarejestrowany: 2012-09-20 Posty: 63 Wiek: 22lata Odp: Zabawa w "słoneczko" Ja słyszałam, że dziewczyny ustawiają się w kółko w pozycji ''na pieska''... i wtedy chłopcy robią to od tyłu zmieniając się co jakiś czas... Dla mnie masakra. za moich czasów też grało się w butelkę, nie ukrywam że później łączyliśmy się w pary i sypialiśmy ze sobą po imprezie ale tylko w układzie jeden na jeden... ... 29 Odpowiedź przez katarina 2013-09-22 22:54:58 katarina Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: kobieta pracująca Zarejestrowany: 2010-07-10 Posty: 632 Wiek: 40+ i tak zostanie :) Odp: Zabawa w "słoneczko"Odświeżyłam stary temat, bo niedawno w jednym z seriali obecnie nadawanych w tv pojawił się wątek nastolatki przyjętej do szpitala, u ktorej stwierdzono ciążę "ze słoneczka".Chyba też pod kloszem chowana byłam a i jako rodzicielkę obecnie już usamodzielnionego dziecka szczęsliwie takie zachowania nastolatka/ków mnie ominęły, nie mniej teraz ten temat - dla mnie praktycznie nowy - i samo zjawisko mocno mnie zbulwersowało w kategoriach poznawczych jestem pewna, i w związku z tym nie mam zdania, czy jest to rzeczywiste zjawisko/patologia czy jedynie kreatywność autorów scenariusza. Ale z Waszych wypowiedzi wynika, że to jednak rzeczywistość - marginalna pewnie ale mnie mimo wszystko - szok. 30 Odpowiedź przez Szpak Marceli 2013-09-23 01:38:53 Szpak Marceli Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-04-05 Posty: 63 Odp: Zabawa w "słoneczko"Z zabawą w słoneczko jest jak z udaną akcją policji. Jak policji uda się złapać jakiegoś przestępcę np. to od razu wszystkie media o tym huczą żeby społeczeństwo myślało że mamy super policję i lepiej być grzecznym bo jak coś przeskrobiesz to oni od razu cię znajdą, skują kajdankami i wymierzą sprawiedliwość. Ktoś gdzieś na jakiejś patologicznej imprezce zabawił się w słoneczko, pokazały to media i wszyscy myślą że taka jest polska młodzież i takie zabawy są na porządku dziennym. Ogólnie polecam mniej zainteresowania tym co mówią nam media a więcej tym co widzimy na własne oczy. 31 Odpowiedź przez bloody_mary 2013-09-23 13:37:58 bloody_mary Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-25 Posty: 323 Wiek: 23 Odp: Zabawa w "słoneczko" Zgadzam się ze Szpakiem Marcelim. Nie wierzę co czytam w tym wątku... wszyscy o tej zabawie "słyszeli", wszyscy ją "znają", a jeśli nie to twierdzą, że byli "pod kloszem chowani". Dziwnym trafem nikt się z tą sytuacją nie zetknął bezpośrednio. Nikt nie zna dziecka/rodzica dziecka/sąsiada dziecka które brało udział w tej tak zwanej zabawie. Nikt też sam nie brał w tym mi proszę dziewczynkę z gimnazjum, która w obecności rówieśników rozbiera się bez oporów, nie wstydzi swojego ciała, nie ma kompleksów. Pokażcie mi chłopca, który bez mrugnięcia okiem rywalizuje z kolegami o długość trwania stosunku. Na pewno ma tyle doświadczenia, bzyka się codziennie i nie obawia się, że szybko skończy, albo że sprzęt mu nawali. Pokażcie mi grupę takich znajomych, którzy na co dzień siedzą razem w klasie, a w weekendy "grają w słoneczko".W tedy może uwierzę, że miała miejsce choćby jedna taka sytuacja. To jest jakiś inny poziom niż seks nastolatków na kolonii czy dyskotece. Wasze wypowiedzi rozdmuchują tylko całą te opowieść, która prawdopodobnie jest tylko kolejną urban legend. 32 Odpowiedź przez mortisha 2013-09-23 15:27:32 mortisha Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-04 Posty: 2,607 Wiek: Odp: Zabawa w "słoneczko" bloody_mary napisał/a:Zgadzam się ze Szpakiem Marcelim. Nie wierzę co czytam w tym wątku... wszyscy o tej zabawie "słyszeli", wszyscy ją "znają", a jeśli nie to twierdzą, że byli "pod kloszem chowani". Dziwnym trafem nikt się z tą sytuacją nie zetknął bezpośrednio. Nikt nie zna dziecka/rodzica dziecka/sąsiada dziecka które brało udział w tej tak zwanej zabawie. Nikt też sam nie brał w tym udziału......Cos w tym jest!! To tak jak jeden przypadek był nagłośniony ,kiedy uczeń włożył nauczycielowi kosz na głowę i już lawina poszła ,ze teraz w obecnych szkołach wszyscy uczniowie tak się zachowują wobec nauczycieli, podkreślając ,że wszyscy i w każdej szkole tak jest .To taka demonizacja i histeria zbiorowa. Ponarzekać tylko aby ponarzekać wyolbrzymiając skale tych incydentów i tyle 33 Odpowiedź przez Tegan 2013-09-24 10:16:33 Tegan Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-14 Posty: 1,114 Wiek: 27 Odp: Zabawa w "słoneczko"za moich mlodych czasow byla tylko butelka ze zwyklym calowaniem w usta, na koloniach sluby kolonijne i takie tam, ale nit ze soba seksu grupowego nie uprawial, ja sie tylko calowalam z kolezanka na oczach chlopakow i to byla sensacja 34 Odpowiedź przez maga164 2013-10-31 00:43:40 maga164 Netbabeczka Nieaktywny Zawód: Student? Zarejestrowany: 2009-07-24 Posty: 448 Wiek: 27 Odp: Zabawa w "słoneczko" Słyszałam, że cała historia ze słoneczkiem to był wymysł jakiegoś pismaka... Dorośli tak boją się tego co mogłyby robić ich dzieci że sami wymyślają zboczone historie i chętnie również wierzą w historie innych dorosłych. I'll be a story in your head, but that's okay, because we're all stories in the end. Just make it a good one, eh? Because it was, you know. It was the best. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Ogłoszenie Putin do łagruMUREM ZA UKRAINĄ! Słoneczko, kamienna twarz i inne zabawy młodzieży... Autor Wiadomość Indya malagueña salerosa Bananów: 30 Wiek: 30 Dołączyła: 21 Lut 2014Posty: 1137 Wysłany: 2014-03-30, 16:51 Słoneczko, kamienna twarz i inne zabawy młodzieży... Jakiś czas temu głośno było o tym jak rzekomo bawią się polskie nastolatki. Wielkie społeczne oburzenie, tylko, że kiedy zaczęliśmy o tym dyskutować to okazało się, że nikt nie zna nikogo, kto brałby w tym udział i te dość cuchwałe zabawy pozostały trochę w kategorii "urban legend". Co wy sądzicie na ten temat? To rzeczywiście prawda, czy bajka wymyślona dla rozgłosu? Czy może być aż tak źle ? A może takie rzeczy miały miejsce ale nikt nie ma odwagi by się do nich przyznać? aniulek Bananów: 38 Wiek: 52 Dołączyła: 13 Lut 2014Posty: 1274 Wysłany: 2014-03-30, 17:37 Sama nie miałam z tym styczności nigdy, żaden z kolegów też nie chwalił się uczestnictwem w takich zabawach.. W sumie nie wiem co myśleć. Choć edukacja seksualna pozostawia wiele do życzenia, ale to nie ten dział. _________________Va'esse deireádh aep eigean, va'esse eigh faidh'ar. cjelzurr Junior sędziwyten Bananów: 32 Wiek: 52 Dołączył: 13 Lut 2014Posty: 712 Wysłany: 2014-03-30, 19:56 Przyznam, że nigdy nie słyszałem o zabawie w kamienną twarz. Czy mogłabyś przybliżyć zasady wg których rozgrywa się tę grę? _________________Dokąd jedzie ten tramwaj? Indya napisał/a: To, że media kłamią i manipulują jest tak oczywiste jak to, że Polacy noszą skarpetki do sandałów Amb napisał/a: zna milion języków, ale nie wiem po co mu tyle, skoro jedyne słowa na wyrażenie tego, co zazwyczaj ma na myśli brzmią: "kurwa mać" Indya malagueña salerosa Bananów: 30 Wiek: 30 Dołączyła: 21 Lut 2014Posty: 1137 Wysłany: 2014-03-30, 20:49 Cytat: "Kamienna twarz" zasady gry : Grupa chłopców siada to dużego stołu, pod stół wchodzi jedna dziewczyna, która robi każdemu po kolei "laskę". Wszyscy siebie obserwują i kogo zdemaskują, że to właśnie jemu w tej chwili dziewczyna "robi dobrze" to odpada i tak do ostatniego chłopaka, wtedy ostatni zgarnia nagrodę jaką ustalili wcześniej. Jest jeszcze "chlebek" ale to sobie może podaruję, bo ktoś mógłby jeść przeglądając forum ;) Borcejn AdministratorSiorbię jerbę;) Bananów: 15 Dołączył: 09 Lut 2014Posty: 1501 Wysłany: 2014-03-30, 21:08 Aghaa, nie mogę! Wreszcie jakaś zabawa na europejskim poziomie. Oczywiście moja niepohamowana ciekawość w sprawach erotyczno - rozrywkowych nakazała mi sprawdzić, czym jest chlebek. Myślałem, że chodzi o lizanie czyichś rowów, ale nie. Cóż, człowiek całe życie się uczy. A tak całkiem poważnie: tak, to kompletnie zmyślona sprawa. Gdzieś już o tym pisałem. To ma na celu wytworzenie sytuacji, w której część (kretyńskiej) młodzieży będzie chciała wypróbować się w "popularnej" zabawie. To próba demoralizacji, szukanie świeżego mięsa. Alfonsi borykają się z problemem starzejących się dziwek, coraz mniej ładnych Polek chce szukać pracy w Niemczech, więc próbują je jakoś przekabacić. A łatwiej przekabacić kogoś, kto już raz, z własnej woli bawił się w dziwkę. _________________ Fajtula Seo kameleo Bananów: 32 Dołączyła: 13 Lut 2014Posty: 1905 Wysłany: 2014-03-30, 21:49 Śmiejemy się, że słoneczko, że podu*czymy, ale w rzeczywistości nikt się tego nie chwyta, bo mało kto cokolwiek uskutecznia, a co dopiero orgie grupowe... Nie przesadzajmy, ludzie mają swoje zasady i wiedzą z kim, ile i dlaczego mogą. Ewentualnie mogłabym się zastanowić nad patologiami, ale one chyba są wszędzie. Swoją drogą, patrząc z perspektywy kobiety, trzeba być nieźle przywaloną, żeby dawać każdemu po kolei. Co dopiero z kamienną twarzą, to dopiero desperacja. _________________Lubię siedzieć nisko, upadek nie jest wówczas tak niebezpieczny. powidlo Junior sędziwy Bananów: 24 Wiek: 52 Dołączyła: 14 Lut 2014Posty: 1282 Wysłany: 2014-03-31, 13:20 Nie spotkalam sie jeszcze z nikim kto by przynajmniej sie przyznawal ze w czyms takim uczestniczyl. Sprawa wydaje mi sie dosc przejaskrawiona. Nie zdziwilabym sie gdyby byl to wymysl nastolatkow podany do tv i odpowiednio przejaskrawiony. Rzecz jasna pozniej moglaby sie znalezc grupka ktora chcialaby wyprobowac, no ale. _________________arytmia uczuć PIOTRUŚ Indywiduum Bananów: 1 Wiek: 52 Dołączył: 26 Lut 2014Posty: 41 Wysłany: 2014-03-31, 15:26 Fajtula napisał/a: Swoją drogą, patrząc z perspektywy kobiety, trzeba być nieźle przywaloną, żeby dawać każdemu po kolei. Co dopiero z kamienną twarzą, to dopiero desperacja. Kochana! Teraz to się ceni, im więcej da, tym większy status ma w swojej grupie. Ogólnie temat, fajny, problem w tym, że nie oceniam rzeczy których nie miałem okazji spróbować. Proponuję zrobić eksperyment na rzecz dobra tego forum. Borcejn AdministratorSiorbię jerbę;) Bananów: 15 Dołączył: 09 Lut 2014Posty: 1501 Wysłany: 2014-03-31, 16:15 No to właź pod stół. Tylko tak się zastanawiam, czy ktokolwiek cokolwiek będzie miał z kamienia oprócz twarzy. A może postawmy na kreatywność i zróbmy zawody z kulkami analnymi? Kto więcej wykopie, ten wygrywa. Słyszałem, że to bardzo popularna zabawa, zaraz o tym reportaż będzie w telewizji, zobaczycie. O, już jest: _________________ Devonne Przyjętyhello, Death. Bananów: 1 Dołączyła: 27 Kwi 2014Posty: 90 Wysłany: 2014-05-01, 09:03 Dostałam propozycję gry w słoneczko, jednak odmówiłam. Mam swoją godność, szacunek do siebie oraz miłe wspomnienia z tymi kolegami. Także dla dobra naszych relacji wyśmiałam ich i było po sprawie. Z drugiej jednak strony przeraża mnie fakt, iż jakieś tępe nastolatki z chcica są w stanie się na to zgodzić. _________________I nawet gdybym nigdy miał nie zrozumieć sensu, dzisiaj dziękuję za ten dar, bo to coś więcej. Indya malagueña salerosa Bananów: 30 Wiek: 30 Dołączyła: 21 Lut 2014Posty: 1137 Wysłany: 2014-05-01, 15:09 Devonne napisał/a: Dostałam propozycję gry w słoneczko Czyli jednak? To nie ściema? Przyznam, że już zaczęłam się cieszyć przypuszczeniem, że to zwykłe urban legend ale jeśli to rzeczywiście prawda to... mrożąca krew w żyłach... Amb Artificial Marvellous Brain Bananów: 37 Dołączył: 18 Lut 2014Posty: 1145 Wysłany: 2014-05-01, 19:04 Indya, prawdopodobnie pierwotnie istniało jako urban legend, tylko zawsze znajdą się idioci chcący wprowadzić coś takiego w życie. _________________ Lepiej żeby się ciebie bali niż mieliby cię za bardzo kochać Devonne Przyjętyhello, Death. Bananów: 1 Dołączyła: 27 Kwi 2014Posty: 90 Wysłany: 2014-05-01, 20:49 Nie, to nie ściema. Chłopacy byli ciekawi jak to wygląda, jednak ja nie mogłabym. Zbytnio się szanuję. Pocieszę cię tym, że dziewczyny nie chciały w to z nimi zagrać. (; _________________I nawet gdybym nigdy miał nie zrozumieć sensu, dzisiaj dziękuję za ten dar, bo to coś więcej. cienkiwolski Przybysz Dołączył: 04 Wrz 2015Posty: 6 Wysłany: 2015-09-22, 10:43 Kupowanie masturbatorów z dupy xd w wieku dojrzewania to rozumiem - moi koledzy często się takimi zakupami chwalili, ale gry w słoneczko czy ten jak to było chlebek to nie było. ja traktuje to jako urban legend. Dafne Wiarygodny Bananów: 5 Wiek: 52 Dołączyła: 02 Sie 2015Posty: 150 Wysłany: 2016-03-01, 23:50 Bardzo to media podniosły, a przecież już w filmie Dzieciaki było pokazane jak rozmawiają ze sobą młodzi ludzie. Że też eksperymentują, też du...pczą na potęgę, mają choroby weneryczne czy nieplanowane ciąże. W Polsce to może budzić zdziwienie, bo wolimy udawać, że młodzież jest czysta i niewinna, a tak naprawdę, młody wiek jest od tego, by popełniać różne głupotki czy błędy. No bo kiedy? Po 30-stce? Jak już nie będzie wypadać? Oczywiście takie zabawy bywają groźne, lecz pedagogiczne grożenie paluszkiem spowoduje śmiech ze strony nastolatka, niż jego rzeczywiste przejęcie jak bardzo dorośli się martwią o niego. Wyświetl posty z ostatnich: Nie możesz pisać nowych tematówNie możesz odpowiadać w tematachNie możesz zmieniać swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz głosować w ankietachNie możesz załączać plików na tym forumMożesz ściągać załączniki na tym forum Wersja do druku
59 odp. Strona 2 z 3 Odsłon wątku: 64582 16 października 2011 10:29 | ID: 661076 Jestem w ciężkim szoku po tym, co usłyszałam dziś rano. Znajoma usłyszała od koleżanki - pedagoga o nowej grze/zabawie podczas imprez dzieci w liceum. Zabawa nosi nazwę tęcza i polega na tym, że dziewczynki (dla mnie to dziewczynki - bo nadal dzieci w większości niepełnoletnie!) malują sobie usta szminką - każda w innym kolorze. Potem, podczas seksu oralnego (potocznie mówiąc - robiąc "loda") z kolegą pozostawia ślad szminki na jego członku. Wygrywa ta dziewczyna, której ślad znajduje się najdalej! Przerażające... My będąc w liceum czuliśmy się skrępowani grając w butelkę na rozkazy i całusy... Boję się pomyśleć, co będzie modne za kilka lat, gdy moje dziewczynki będą w wieku szkolnym. Ostatnio edytowany: 16-10-2011 10:30, przez: myosotis2406 21 aluna Poziom: Maluch Zarejestrowany: 17-09-2008 08:35. Posty: 4070 17 października 2011 12:06 | ID: 661681 Pani Hall wprowadziła przez 4 lata tyle bezsensownych zarządzen i tyle roboty biurokratycznej że nauczyciele na prawdę nie mają już czasu na...bycie nauczycielem... W sobote rozmawiałysmy z koleżanką ( nie nauczycielką) i jak jej powiedziałysmy jakie rózne głupie opracowania ma zrobić nauczyciel, ktore tak na prawde jedynie co to sa czytane na RP i schowane do archiwów...to zapytała nas " to kiedy nauczyciel ma zajmować się uczniem??? "... Ja sobie to pytanie zadaje od kilku lat... programy naprawcze od programów naprawczych w związku z programem naprawczym... Podam taki przykład : mialam ucznia ktory nie chodził do szkoły , a jak sie pojawiał to nic nie robił...ot tak sobie generalnie bywał na przerwach i czasem wpadał na lekcje zeby poudawać chojraka ( " i co mi pani zrobi...no co??? i tak wyrzucić mnie nie możecie...) Uczeń miał kuratora sadowego i pedagog i wychowawca wspólpracowali z nim. Postawiłam mu 1 na koniec roku. I co sie okazało???/ e ja jako nauczycielka musze napisac program naprawczy co powinnam zrobić żeby uczeń był łaskaw przyjśc do szkoły i się uczyć... Przecież to chore. więc napisałam następujący program 1. uczeń musi przyjśc do szkoły 2. uczeń musi wejść do klasy 3. uczeń musi usiąść w ławce 4 Uczeń musi mieć zeszyt, podręcznik i najlepiej jeszcze żeby mial długopis 5. uczeń musi otworzyć zeszyt i pisać w nim to co jest niezbędne 6. Uczeń musi od czasu do czasu popracować w domu z podręcznikiem. 7. uczeń musi zgłosić nauczycielowi czego nie rozumie ( gramatyka, bo słówek musi wykuc na blachę) 8. nauczyciel wyjaśni uczniowi niejasności w swoim czasie wolnym, a więc uczeń musi swó czas dostosować do czasu nauczyciela... Nie wiem czemu nie chciano mi tego przyjąć..... A to jest tylko szczyt góry lodowej idiotyzmów wprowadzonych przez panią Hall.... Uwierzcie mi - nauczyciel został zmieniony w biurokratę. Dlatego nie ma już czasu na nauczanie... Bo wychowanie nadal zostawiam wam - rodzicom :) Ja wiem że moje dziecko w takie róż ne zabawy (raczej) nie bawi się....zreszta alkoholu też nie pije i unika wszelkich imprez gdzie jest wódka.... Taki trochę outsider w dzisiejszych czasach... 17 października 2011 12:34 | ID: 661700 a jeszcze jedna zabawa mi sie pryzpomniala ciacho:Dale to gra dla meskiej czesci mlodziezy:) 17 października 2011 17:12 | ID: 661895 aluna (2011-10-17 12:06:12) Uwierzcie mi - nauczyciel został zmieniony w biurokratę. Dlatego nie ma już czasu na nauczanie... Bo wychowanie nadal zostawiam wam - rodzicom :) Ja wiem że moje dziecko w takie róż ne zabawy (raczej) nie bawi się....zreszta alkoholu też nie pije i unika wszelkich imprez gdzie jest wódka.... Taki trochę outsider w dzisiejszych czasach... Aluna tak ajk piszesz - nauczanie a wychowanie to dwie różne kwestie. I ja naprawdę nie oczekuję od nauczycieli, z ebędą wychowywać moje dziecko (tym bardziej, ż emetody niektórych są mi baaardzo dalekie). Zjawisko, o którym tu mówimy bierze swój początek w rodzinie, w domu takich nastolatków, bo kto, jeśli nie matka powinien wpoić dziewczynie słów kilka o szacunku do samej siebie? 24 bielinek_kapustnik Zarejestrowany: 08-04-2011 10:58. Posty: 1112 17 października 2011 18:43 | ID: 661959 Mamo Julki, ja nie każę nauczycielom wychowywać mojego dziecka, ja marzę tylko o tym, żeby moje dziecko było bezpieczne w otoczeniu dzieci, których nie miał i nie ma kto wychować. Zjawisko, o którym tu mówimy, bierze się z tego, że patologia rządzi szkołą, i śmieje się w twarz nauczycielom, którzy próbują "poprawić relacje" i pisać programy naprawcze - bo taki mają prikaz, a zresztą niewiele więcej mogą. Współczuję nauczycielom, bo praca przy tablicy to ciężki kawałek chleba, i ze smutkiem patrzę na dzieci, nad którymi kołyską wczoraj pochylał się pełen troski rodzic, a które dziś nie wytrzymują presji bycia outsiderem, nierzadko wyśmiewanym i szykanowanym, i zaczynają "krakać tak jak wrony". A mogłyby żyć normalnie, gdyby patologia nie czuła się w szkole tak komfortowo i bezkarnie. Mam siostrę w gimnazjum, i to jest fatalne, że "nagrodą" dla rodziców za to, że ją wychowali na dobre i uczciwe dziecko, jest nieustanne wysłuchiwanie jej płaczu. Bo w obliczu tego te czerwone paski na świadectwie, dyplomy za wzorową postawę uczniowską i takie tam jakoś tracą na znaczeniu. 25 dziecinka Zarejestrowany: 07-05-2008 11:21. Posty: 26147 17 października 2011 18:56 | ID: 661966 Co do tych zabaw : przenigdy nie wpadłabym na pomysł, że tak można! Dzieci to chyba oglądają pornusy i dlatego mają tak wybujałą fantazję erotyczną. No a winą w pierwszym rzędzie można za to obarczyć rodziców. I nasz chory sytem, który pozwala szydzić z wartości. 26 Bartt Poziom: Niemowlak Zarejestrowany: 06-05-2009 22:23. Posty: 5452 17 października 2011 23:33 | ID: 662216 Czemu tu się dziwić? Czy to złe, że poznają własną seksualność? Czy to złe, że przełamują wstyd? Przecież zewsząd bombarduje się je takimi głupotami. Wprowadza się im w głowach totalną dezorientację - zamiast mówić wprost "takie zachowanie jest złe" to się pitoli o tolerancji, multi-kulti, o tym, że najważniejsze to się zabezpieczyć. Tak jak w temacie o krzyżu w Sejmie - tak i tutaj próbuje się zlikwidować wszelkie wartości, aby tylko komuś się nie narazić. 18 października 2011 00:02 | ID: 662229 Bartt (2011-10-17 23:33:55) Czemu tu się dziwić? Czy to złe, że poznają własną seksualność? Czy to złe, że przełamują wstyd? Przecież zewsząd bombarduje się je takimi głupotami. Wprowadza się im w głowach totalną dezorientację - zamiast mówić wprost "takie zachowanie jest złe" to się pitoli o tolerancji, multi-kulti, o tym, że najważniejsze to się zabezpieczyć. Tak jak w temacie o krzyżu w Sejmie - tak i tutaj próbuje się zlikwidować wszelkie wartości, aby tylko komuś się nie narazić. Przepraszam bardzo, ale czy Ty właśnie porównałeś zdania/opinie o usunięciu krzyża do zabawy w tęczę, słoneczko, czy co tam jeszcze? Chyba sobie kpisz 28 Bartt Poziom: Niemowlak Zarejestrowany: 06-05-2009 22:23. Posty: 5452 18 października 2011 06:02 | ID: 662277 Lena (2011-10-18 00:02:38)Przepraszam bardzo, ale czy Ty właśnie porównałeś zdania/opinie o usunięciu krzyża do zabawy w tęczę, słoneczko, czy co tam jeszcze? Chyba sobie kpisz Nie zrozumiałaś - nie szkodzi, nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz. Porównałem usuwanie wartości z poszczególnych sfer życia. To są konsewkencje. 19 października 2011 10:19 | ID: 663313 Bartt (2011-10-18 06:02:14) Lena (2011-10-18 00:02:38)Przepraszam bardzo, ale czy Ty właśnie porównałeś zdania/opinie o usunięciu krzyża do zabawy w tęczę, słoneczko, czy co tam jeszcze? Chyba sobie kpisz Nie zrozumiałaś - nie szkodzi, nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz. Porównałem usuwanie wartości z poszczególnych sfer życia. To są konsewkencje. Chyba jednak niestosowne było porównanie krzyża z sejmu i usuwania wartości... Nie mieszajmy w to znów spraw kościoła. Żeby Ci bardziej zobrazować: moja babcia jest osobą bardzo wierzącą - od dziecka. Wszystkie wartości przyswojone na najwyższym poziomie. Zero tolerancji dla innych wiar i kultur (to było na marginesie - nieistotne). Jako dziecko widziała, jak ksiądz uprawia sex z jej starszą siostrą. Gdzie te wartości? Jak miała to wszystko pogodzić? Wszystko w co wierzyła runęło w gruzach. Kapłan był dla niej posłannikiem, kimś komu widok w głowie dziecka potrafi sieć spustoszenie tym bardziej, że w wielodzietnej rodzinie, gdy nie wiedziała czasem co zrobić ze sobą i czasem wolnym - szła właśnie do kościoła... Gdy zaczęły więc zanikać w niej wszelkie "wartości z poszczególnych sfer życia" - co zrobiła babcia jako dziecko? Nie rozpowiadała tego na prawo i lewo, nie pobiegła do mediów by się tym podzielić a już na bank nie zmieniła się na tyle, by bawić się ze znajomymi w słoneczko czy tęczę! To zupełnie inna sprawa. W tej kwestii winą obarczam rodziców i rodziny. Brak czasu procentuje. Znudzone dziecko, niedoinformowane stara się zwrócić na siebie uwagę. Stara się być dorosłe. Twój przekaz o usuwaniu wartości z życia codziennego może by mnie przekonał bardziej, gdybyś nie wmieszał w to krzyża. 30 aluna Poziom: Maluch Zarejestrowany: 17-09-2008 08:35. Posty: 4070 19 października 2011 10:50 | ID: 663368 Bo Bartt wszędzie gdzie trzeba i nie będzie bronil krzyża... Uwierz mi że 95% dzieci bawiących się w słonaczka i tęcze to dzieci katolikow, w tym głeboko wierzących katolików, a często również młodzież będąca ministrantami.... ( znam takie przypadki). Przeciez im nikt nie usuwal wartości katolickich sprzed nosa ( jak to ująłeś), a wręcz odwrtnie... I nie jest to kwestia wiary lub nie. Jest to zwykłe wychowanie w domu. Bo nawet wówczas gdy wpajamy naszym dzieciom wartości od dziecka, ale nie mamy dla nich czasu i spychamy je na plan dalszy ( 5 lub 10) , to nie mamy kontroli nad tym co one robią... Wyajwię wam tajemnicę co należy zrobic żeby uniknąć takich sytuacji. Rozmawiać. Codziennie rano wspólne śniadanie i romowy przy nim, albo wieczorem przy kolacji...codziennie. Uczynic z tego rytuał. I nie osądzać. A wtedy wasze dziecko zawsze przyjdzie do was i powie....i to w na tyle odpowiednim momencie żebyście mogli zareagować... 19 października 2011 14:36 | ID: 663556 aluna (2011-10-19 10:50:53) Uwierz mi że 95% dzieci bawiących się w słonaczka i tęcze to dzieci katolikow, w tym głeboko wierzących katolików, a często również młodzież będąca ministrantami.... ( znam takie przypadki). Przeciez im nikt nie usuwal wartości katolickich sprzed nosa ( jak to ująłeś), a wręcz odwrtnie... Jest to zwykłe wychowanie w domu. Bo nawet wówczas gdy wpajamy naszym dzieciom wartości od dziecka, ale nie mamy dla nich czasu i spychamy je na plan dalszy ( 5 lub 10) , to nie mamy kontroli nad tym co one robią... Zgadzam się,że jest to kwestia wiem natomiast skąd masz takie dane,że 95 % "tych" dzieci to dzieci katolików, w tym głęboko wierzących...Chyba nigdzie nie zamieszczono takiej statystyki. Zdaję sobie sprawę, że wśród dzieci bawiących sie w takie zabawy są dzieci pochodzące z katolickich rodzin, ale Twoje stwierdzenie wydaje mi się przesadzone. 19 października 2011 14:46 | ID: 663563 Bartt (2011-10-17 23:33:55) Czemu tu się dziwić? Czy to złe, że poznają własną seksualność? Czy to złe, że przełamują wstyd? Przecież zewsząd bombarduje się je takimi głupotami. Wprowadza się im w głowach totalną dezorientację - zamiast mówić wprost "takie zachowanie jest złe" to się pitoli o tolerancji, multi-kulti, o tym, że najważniejsze to się zabezpieczyć. Tak jak w temacie o krzyżu w Sejmie - tak i tutaj próbuje się zlikwidować wszelkie wartości, aby tylko komuś się nie narazić. Bartt, kompletnie nietrafione porównanie! Dyskusja światopoglądowa, a dyskusja o tym, czy seks orlany nastolatków w szkole jest dobry czy zły... No rzeczywiście - identyczna sprawa... Bartt (2011-10-18 06:02:14) Lena (2011-10-18 00:02:38)Przepraszam bardzo, ale czy Ty właśnie porównałeś zdania/opinie o usunięciu krzyża do zabawy w tęczę, słoneczko, czy co tam jeszcze? Chyba sobie kpisz Nie zrozumiałaś - nie szkodzi, nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz. Porównałem usuwanie wartości z poszczególnych sfer życia. To są konsewkencje. Usuwanie wartości? Nie dla każdego wartościa jest wiara karolicka to po pierwsze. I nie można tegow ymagać od kogoś, kto jest innego wyznania. To jest kwestia religii, a nie morlaności! Z kolei w niniejszym wątku porusza się wkestie morlaności właśnie i tutaj pewne zasady są właściwe dla wszystkich - bez względu na to, czy chcą krzyża w sejmie czy nie! 19 października 2011 14:49 | ID: 663565 bielinek_k apustnik (2011-10-17 18:43:21) Mamo Julki, ja nie każę nauczycielom wychowywać mojego dziecka, ja marzę tylko o tym, żeby moje dziecko było bezpieczne w otoczeniu dzieci, których nie miał i nie ma kto wychować. Zjawisko, o którym tu mówimy, bierze się z tego, że patologia rządzi szkołą, i śmieje się w twarz nauczycielom, którzy próbują "poprawić relacje" i pisać programy naprawcze - bo taki mają prikaz, a zresztą niewiele więcej mogą. Współczuję nauczycielom, bo praca przy tablicy to ciężki kawałek chleba, i ze smutkiem patrzę na dzieci, nad którymi kołyską wczoraj pochylał się pełen troski rodzic, a które dziś nie wytrzymują presji bycia outsiderem, nierzadko wyśmiewanym i szykanowanym, i zaczynają "krakać tak jak wrony". A mogłyby żyć normalnie, gdyby patologia nie czuła się w szkole tak komfortowo i bezkarnie. Mam siostrę w gimnazjum, i to jest fatalne, że "nagrodą" dla rodziców za to, że ją wychowali na dobre i uczciwe dziecko, jest nieustanne wysłuchiwanie jej płaczu. Bo w obliczu tego te czerwone paski na świadectwie, dyplomy za wzorową postawę uczniowską i takie tam jakoś tracą na znaczeniu. Bielinku, w takim razie, co jest powodem tej aptologii w szkołach? Biurokracja? Nauczyciele nie maja czasu na zajmowanie się patologią, bo maja za dużo papierkowej roboty? Przykro mi, ale to do mnie nie przemawia... Piszesz, że osoba niezainteresowana zabawami typu "tęcza" jest outsiderem. Z tego wynika wyraźnie, że problem tkwi w młodzieży - w jej zmianach priorytetów, braku autorytetów, w wychowaniu wreszcie! 34 Bartt Poziom: Niemowlak Zarejestrowany: 06-05-2009 22:23. Posty: 5452 19 października 2011 15:10 | ID: 663576 Mama Julki (2011-10-19 14:46:32) Bartt (2011-10-17 23:33:55) Czemu tu się dziwić? Czy to złe, że poznają własną seksualność? Czy to złe, że przełamują wstyd? Przecież zewsząd bombarduje się je takimi głupotami. Wprowadza się im w głowach totalną dezorientację - zamiast mówić wprost "takie zachowanie jest złe" to się pitoli o tolerancji, multi-kulti, o tym, że najważniejsze to się zabezpieczyć. Tak jak w temacie o krzyżu w Sejmie - tak i tutaj próbuje się zlikwidować wszelkie wartości, aby tylko komuś się nie narazić. Bartt, kompletnie nietrafione porównanie! Dyskusja światopoglądowa, a dyskusja o tym, czy seks orlany nastolatków w szkole jest dobry czy zły... No rzeczywiście - identyczna sprawa... Bartt (2011-10-18 06:02:14) Lena (2011-10-18 00:02:38)Przepraszam bardzo, ale czy Ty właśnie porównałeś zdania/opinie o usunięciu krzyża do zabawy w tęczę, słoneczko, czy co tam jeszcze? Chyba sobie kpisz Nie zrozumiałaś - nie szkodzi, nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz. Porównałem usuwanie wartości z poszczególnych sfer życia. To są konsewkencje. Usuwanie wartości? Nie dla każdego wartościa jest wiara karolicka to po pierwsze. I nie można tegow ymagać od kogoś, kto jest innego wyznania. To jest kwestia religii, a nie morlaności! Z kolei w niniejszym wątku porusza się wkestie morlaności właśnie i tutaj pewne zasady są właściwe dla wszystkich - bez względu na to, czy chcą krzyża w sejmie czy nie! I właśnie pokazałaś to, o czym napisałem - usuwanie u dyskredytowanie wartości. Nie wszyscy są katolikami, każdy człowiek jest inny, więc każdy może mieć swoje wartości. I jeśli te 13-latki mają właśnie takie wartości, ze liczy się dla nich to, która "to" lepiej zrobi... to w czym problem? Przecież mamy być tolerancyjni, prawda? 35 aluna Poziom: Maluch Zarejestrowany: 17-09-2008 08:35. Posty: 4070 19 października 2011 15:14 | ID: 663578 Jaśmina - To proste - wystarczy sprawdzić ile dzieci w szkolach piblicznych chodzi do kościoła i ile z tych dzieci jest tuż przed albo tuż po bieżmowaniu. Rozumiem że w kościele katolickim takie świeta sa dla wszystkich - nawet tych niewierzących. A to przeciez głównie te dzieci biora udział w zabawach.... A że są wsród nich dzieci z rodzin głęboko wierzących - wystarczy porozmawiac ze swoimi dziećmi ( czyli dużo wczesniej zdobyc ich zaufanie) a nastepnie posłuchac tego co mowią rodzice na zebraniach. To że rodzic jest osobą głeboko wierząco nie zawsze idzie w parze z wiara ich dzieci... Tak jak napisałam wcześniej - mozna przekazywać dzieciom wszystko, ale jeśli nie ma zainteresowania nimi, to te artości wcześniej czy póxniej zanikną.... 19 października 2011 15:15 | ID: 663579 Bartt (2011-10-19 15:10:33) Mama Julki (2011-10-19 14:46:32) Bartt (2011-10-17 23:33:55) Czemu tu się dziwić? Czy to złe, że poznają własną seksualność? Czy to złe, że przełamują wstyd? Przecież zewsząd bombarduje się je takimi głupotami. Wprowadza się im w głowach totalną dezorientację - zamiast mówić wprost "takie zachowanie jest złe" to się pitoli o tolerancji, multi-kulti, o tym, że najważniejsze to się zabezpieczyć. Tak jak w temacie o krzyżu w Sejmie - tak i tutaj próbuje się zlikwidować wszelkie wartości, aby tylko komuś się nie narazić. Bartt, kompletnie nietrafione porównanie! Dyskusja światopoglądowa, a dyskusja o tym, czy seks orlany nastolatków w szkole jest dobry czy zły... No rzeczywiście - identyczna sprawa... Bartt (2011-10-18 06:02:14) Lena (2011-10-18 00:02:38)Przepraszam bardzo, ale czy Ty właśnie porównałeś zdania/opinie o usunięciu krzyża do zabawy w tęczę, słoneczko, czy co tam jeszcze? Chyba sobie kpisz Nie zrozumiałaś - nie szkodzi, nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz. Porównałem usuwanie wartości z poszczególnych sfer życia. To są konsewkencje. Usuwanie wartości? Nie dla każdego wartością jest wiara katolicka to po pierwsze. I nie można tego wymagać od kogoś, kto jest innego wyznania. To jest kwestia religii, a nie moralności! Z kolei w niniejszym wątku porusza się kwestie moralności właśnie i tutaj pewne zasady są właściwe dla wszystkich - bez względu na to, czy chcą krzyża w sejmie czy nie! I właśnie pokazałaś to, o czym napisałem - usuwanie u dyskredytowanie wartości. Nie wszyscy są katolikami, każdy człowiek jest inny, więc każdy może mieć swoje wartości. I jeśli te 13-latki mają właśnie takie wartości, ze liczy się dla nich to, która "to" lepiej zrobi... to w czym problem? Przecież mamy być tolerancyjni, prawda? Bartt, ale o czym Ty piszesz? Przecież kwestia czy zrobić "tęczę" czy nie nie jest wartością stricte katolicką! To jest kwestia zasad moralnych uniwersalnych dla każdego - bo takowe są bez względu na wyznanie - chyba się zgodzisz? Przeczytaj jeszcze raz, co napisałam: Z kolei w niniejszym wątku porusza się kwestie moralności właśnie i tutaj pewne zasady są właściwe dla wszystkich - bez względu na to, czy chcą krzyża w sejmie czy nie! 37 Niuniek86 Zarejestrowany: 18-05-2011 09:57. Posty: 125 19 października 2011 15:26 | ID: 663583 ...szkoda, że nie jestem już w liceum :/... mimo, iż kończyłem je 7 lat temu, takich pomysłów tam nie było ;)... 19 października 2011 15:30 | ID: 663586 Mam nadzieję (i zrobię wszystko!!!) że moja córka jak pójdzie do liceum nie będzie na tyle głupia żeby bawić się w tak głupie i poniżające "gry"! 39 aluna Poziom: Maluch Zarejestrowany: 17-09-2008 08:35. Posty: 4070 19 października 2011 15:45 | ID: 663594 jasne - jak zabawy w słoneczko to na pewno ta część poleczeństwa która nie wyznaje Jedynie Słusznej Wiary... Zazdroszczę zaślepienia... 40 Niuniek86 Zarejestrowany: 18-05-2011 09:57. Posty: 125 19 października 2011 15:47 | ID: 663597 ...a jaka wg Ciebie jest Jedynie Słuszna Wiara?
zabawa w słoneczko forum